You are not connected. Please login or register

Ser, kozy, banki, zegarki... czyli po prostu - Szwajcaria.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Gość


Gość
W końcu jakaś karta nad którą się postarałam ;w;

Imię:
Blanka

Nazwisko:
Zwingli

Państwo/miasto/rejon/whatever:
Schweizerische Eidgenossenschaft (Konfederacja Szwajcarska)

Wiek:
Sama nie wiem, osiemnastka będzie.

Opis wyglądu:
Dość niska  o średniej budowie młoda kobieta. Jednak nie można powiedzieć, że jest drobna. Nie, nie… Co prawda, nie ma cycków na pół awatara, jakiś ogromnych bioder czy jakiś super-hiper-ultra-niewiemcojeszcze kobiecych kształtów, ale enyłej. Piersi - jak już napisałam wyżej - Matka Natura troszkę Blance pożałowała, jednak jej to zbytnie nie obchodzi. Ba, cieszy się, że jak biega, to nic jej tam nie skacze. Jej ciało wygląda normalnie, to tyle na ten temat.
Blanka jest blondynką o zielonych oczach - czyli tym, co większość facetów chciało by mieć. Jednak jakoś Szwajcarka nie chce swych włosów zbytnio pokazywać. Zawiązuje je w warkocz lub dwa. Na czole znajduje się grzywka. Nie jest jakaś prosta, ale nie jest także na bok. Po prostu taka sobie jest i tego się trzymajmy.
Wróćmy do oczu. Zielone źrenice, które odcieniem przypominają łąkę pełną zieleni, ozdabiają jasne oraz długie rzęsy. Nie nosi makijażu, gdyż uważa, że umiejętność jego nakładania nigdy się nie przyda, bo i tak jej męskość niedługo wróci (jaka łatwowierna z niej dziewczyna~). Nad oczami znajdują się niewielkie brwi.
Może (dosłownie) kilka słówek o jej twarzyczce? Jest normalna. Pięknością nie grzeszy, ale nie mogę napisać “ ee lol taki brzydal huehuehue hihihi ale ze mnie śmieszek lol ”. Ma mały nosek i niewielkie wargi. Z wyrazu jej twarzy, można wywnioskować, że pracuje całą dobę. Niestety, jest to prawda. Często łazi z ciemniejszymi obwódkami wokół oczu które wynikają z przepracowania. Ale jak już było wspomniane wcześniej - wygląd jej zbytnio nie obchodzi.
Ubiór… właściwie jej mundur niczym się nie różni od tego co nosiła przed… em… przemianą. Ciemno zielony płaszcz z czarnymi ozdobami i białym krzyżem na ramieniu. Do tego brązowe spodnie i jakieś kozaczki, a na głowie beret. Nic specjalnego.
Myślicie, że łazi w takich ubraniach na co dzień? Jesteście w błędzie. Zwykle chodzi w jakiejś koszuli i spodniach. Ubiera się skromnie - pieniądze są najważniejsze, prawda? Czasem wciśnie się w jakąś sukienkę czy coś, jednak dość rzadko.
Ważnym elementem jej ubioru jest… broń. Pistolety, noże, karabiny, cokolwiek. Zawsze ma przy sobie coś, czym w stanie byłaby zadźgać człowieka. Nawet jeśli jest taka konieczność, włoży sobie sztylet do rajstop.

Opis charakteru:
No, tu już zaczynają się schody! Troszkę trudno ją opisać po pierwszym spotkaniu. Zachowuje się wtedy bardzo sztywnie, jest chłodna i aż można powiedzieć, że w pewnym stopniu niemiła. I taka już będzie. Myślisz, że jeśli ją poznasz głębiej, stanie się miła? *powstrzymuje się od śmiechu* życzę powodzenia. Jak na razie udało się to tylko Liechtenstein oraz Austrii, i raczej nie widać u Blanki chęci poznania nowych znajomości.
…w każdym razie, jest odrobinę przerażająca, oraz myślę, że spokojnie można jej dać tytuł “Drugiego Postrachu Serii” (zaraz po Białorusi).
Dzień dobry, czy chce pan/pani porozmawiać o miłej Szwajcarce? O tej drugiej stronie charakteru?
Hmmm… Blanka jest tsundere. Pod tą twardą, neutralną skorupą, znajduje się ciepłe i delikatne serduszko. Czemu nie pokazuje swojego środka innym? Cóż… po kilku ciekawych zdarzeniach, doszła do wniosku, że ludziom ufać nie można. Trzeba być twardym, nigdy się nie poddawać… być skąpym praktycznym… Jednak po jej relacji z Liechtenstein można wywnioskować, że jest bardzo opiekuńcza, odpowiedzialna… i można tak wymieniać w nieskończoność. Ale po co? Chyba tyle w charakterze starczy.

Relacje:
Liechtenstein - Oh, malutka siostrzyczka! A może nawet braciszek? Nieważne. W każdym razie, traktuje ją/go jak młodsze rodzeństwo, uczy rządzić krajem, i tak dalej.
Austria - E, y, jak to było… “nie“? Hejt, hejt i hejt. Wychowały się razem, ale coś między nimi się popsuło.
Francja - Jak można być takim zboczeńcem!?
Włoszki - Jeden z nich przebiega przez mój ogród bez gaci. Drugiego też nie lubi, ale nie lata nagi po jej terenie.
Prusy - Wyjdź.
Japonia - “Teraz mogę chodzić w sukience.” Ten gostek nie ma własnego zdania!
Cała reszta - Jak siedzą w miarę cicho, to jest dobrze.

Zainteresowania:
- KOZY
- Ser
- Zegarki
- Banki

Inne:
Jak na razie brak.



Moja komoda żywi się osami Nieprawda, bo każde stworzenie ma prawo do życia.

Daje sobie sama akcept bo mi się czekać nie chce ;U

Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach