You are not connected. Please login or register

JAKA UNIA? O": O czym Wy mówicie, co to za mistyfikacje? D":

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

(Kp z innego forum, nie bić DX)


Imię: Eglė, po litewsku oznacza to… Jodłę. Tak, drzewko. Choć jest to również imię bohaterki jednej z litewskich baśni. Dziś historia ta często jest słyszana przy Zielnych Jeziorach w Wilnie.  

Nazwisko: Laurinaitytė. Język sobie można połamać, jednak jest to tylko żeńska odmiana nazwiska Laurinaitis. Cóż, na Litwie łatwo rozpoznać kobietę zamężną, otóż ma inną końcówkę nazwiska niż kobieta wolna jak ptak.

Państwo:  Lietuvos Didžioji Kunigaikštystė/Lietuva/Lietuvos Respublika  (Wielkie Księstwo Litewskie/Litwa/Republika Litewska)

Wiek:  Sporo, jednak nie należy do najstarszych państw. Hm, może i nawet młoda jest. Noale, mniejsza. Świeczki z tortu zdmuchuje 16 lutego, na pamiątkę Proklamowania Niepodległości Państwa, uparcie twierdząc, że ma osiemnaście lat. Zresztą, na tyle wygląda.

Opis wyglądu:  Wypada zacząć od takich podstawowych rzeczy, toteż Eglė jest kobietą średniego wzrostu, mierzy  170 cm Karnację ma dosyć bladą, przez co dosyć mocno widać na niej wszelkiego rodzaju mankamenty. Chodzi tu głównie o siniaki i różnego rodzaju zaczerwienienia, rumieńce, bo jak wiadomo, na szczęście, mniejsze blizny pozostają niewidoczne. Skoro już mowa o twarzy to warto wspomnieć, że jest ona drobna i w kształcie przypomina trochę trójkąt. No i wiecie, Litwinka oczy ma, nos też, ooo, nawet usta się znajdą, i włosy ma. Właśnie, włosy, zacznijmy od nich. Są długie, to na pewno, bowiem sięgają aż do pasa, dodatkowo są delikatnie falowane przy końcach. Ich kolorem z pewnością jest brąz, lecz ciężko stwierdzić, jaki to odcień, wszystko zależy od padającego światła, ale przeważnie manewrują w odcieniach od ciemnej czekolady do jasnego brązu. Grzywki, jako takiej nie posiada, chyba że za grzywkę uznamy dwa pasma spadające na policzki po obu stronach twarzy. Zdarza się, że wpadają jej do oczu, ale jakoś nie ma zamiaru ich przycinać. Litwinka kłaki te stara się okiełznać dosyć często robiąc dwa warkocze, lub przeróżne koki, kiteczki, i inne cuda na kiju, jednak jakimś sposobem, nawet jeśli swobodnie opadają na ramiona dziewczyny są idealnie ułożone. Cudem będzie ujrzenie jej rozczochranej, to wydarzenie rośnie niemal do rangi święta narodowego. Na włosy się już napatrzeliśmy, czas przejść do oczu. Nie są one pozbawione melaniny jak u Prusa, nie mają tak nadzwyczajnego koloru, jak u Rosji, jednak są dosyć interesujące. Proporcjonalnie pasujące do reszty twarzy, delikatnie podłużne, okolone dość gęstymi, ciemnymi rzęsami. Oczy to zwierciadła duszy, tak? W przypadku Egle  sprawdza się to doskonale. Ich kolor dojrzewał razem z dziewczyną. Niegdyś – bił od nich młodzieńczy blask, jasne trochę zawadiackie. Dziś – kolor ściemniał, a i wyrazem zazwyczaj są smutne. Mimo tego, że się uśmiecha wystarczy spojrzeć w jej oczy, by wiedzieć, co naprawdę czuje. Dalej mamy mały, zgrabny i zadarty na końcu nosek. Cóż nie będę rozpisywać się o nosie, bo będzie to dość dziwne, nieprawdaż? W takim razie przechodzimy do ust. Drobne, wąskie barwą przypominające niedojrzałą brzoskwinię, często spękane. Zazwyczaj dumnie dzierży pokerową minę, niekiedy można dostrzec na jego twarzy zakłopotanie czy zmieszanie. Dużą rzadkością jest uśmiech. Owszem, czasami uśmiecha się, jednak tylko z powodów dobrego wychowania. Rzadko też się śmieje, wszystko to z powodu ogólnie spokojnego nastawienia do życia, ale o tym później. Mimo, że kobiecą figurę posiada, to zamiast pokazywać swe walory woli je chować za wszelkiego rodzaju sukienkami, czy za dużymi koszulkami/sweterkami i tego pokroju babcinymi fatałaszkami.

Opis charakteru: Spójrz na swoja kobietę i na Litwinkę. Znów na swoją kobietę, i na Litwinkę… Jak dobrze, że Twoja kobieta nie jest Litwinką, a przynajmniej nie Egle.  Jednak warto napomknąć, że na jej osobowość dosyć mocno wpłynęła historia. Przez te wszystkie lata zmieniła się diametralnie, można zaryzykować stwierdzenie, że zrobiła obrót o sto osiemdziesiąt stopni. W latach młodości była jedynie dość ruchliwym i niewiele myślącym dzieckiem. Często pakowała się w kłopoty przez swoją zachłanność. Przez pewną osobę, mianowicie Prusaczkę, musiała troszeczkę się uspokoić co doprowadziło do spotkania Polski i zawarcia z, nią Unii. I właśnie lata spędzone z tą blondynką najbardziej wpłynęły na jej dzisiejsze zachowanie. Bowiem szatynka musiała nauczyć się cierpliwości i wielu innych rzeczy. Zarzuca się jej oziębłość. Owszem, z pozoru wydaje się być strasznie zamknięta w sobie, odpowiada tylko na pytania, sama rozmowy za Chiny nie zacznie. Chyba, że podsłucha jakiś ciekawy temat i odważy się coś powiedzieć. Wtedy to tragedia. Znaczy, jak rozmawia na jakiś zwykły temat, to jeszcze da się przeżyć. Natomiast gdy zacznie narzekać, to katastrofa. Słowotok istny. Jesz – ona narzeka, bierzesz prysznic – ona narzeka, narzekać będzie nawet nad Twym grobem… Kocha narzekać… I wynosić swój kraj ponad niebiosa. Tak, o tym też może nawijać nieustannie. Trudno ja z równowagi wyprowadzić, jednak gdy jakiś szczęśliwiec trafi „szóstkę w Totka” to los jego marny. Dziewucha klnie, krzyczy jak oszalała i rzuca wszystkim co pod rękę się nawinie. Ba, nawet solidnie spoliczkować umie, lata walk nieco odbyły się na niej i rękę ciężką ma. Takie wybryki są naprawdę sporadyczne, zazwyczaj stara się komuś wytłumaczyć jaki błąd popełnił. Z własnych doświadczeń wie, że ta metoda jest o wiele skuteczniejsza, przecież nie chce wzbudzać strachu. Z tym strachem to może od dnia zależy. Jeżeli sam prosi o pomoc znaczy, że znalazła się w sytuacji bez wyjścia, ponieważ nie lubi nikomu zawracać głowy swoimi problemami. Nie pozwala sobie „wchodzić na głowę” i potrafi zaprzeczyć, przynajmniej teraz, wcześniej dawała sobą pomiatać, lecz niechętnie wraca do przeszłości, tak ma kilka „pamiątek” z dawnych lat. Mianowicie chodzi tutaj o skłonność do popadania w depresję, ostre bóle brzucha i duże blizny na plechach. Wszystkich stara się trzymać na pewien dystans, by znów nie zostać zranioną. Pamiętliwa z niej bestia, lecz nie lubi nikomu nic wypominać, a przynajmniej stara się. CHYBA, ŻE JESTEŚ POLAKIEM, TO INNA SPRAWA. Ach, będzie wszystko wypominać, nawet najmniejszy błąd. Kobiecina też chce mieć trochę radości z tego życia. Uparcie dąży do celu i, gdy coś postanowi nie ma przebacz i tak go osiągnie. Mimo tego, że Egle pierw pomyśli trzy razy, zanim coś zrobi zdarza mu się działać impulsywnie, jest tylko zwykłym człowiekiem i daje się ponieść emocjom, czego może nie widać. Większość uczuć dusi w sobie, nie lubi się zwierzać. Troszczy się o wszystkich, jednak czasem aż za bardzo, bowiem zaczyna "matkować". Wiecie, „Ubierz się ciepło; Zjedz chociaż mięsko”, to takie irytujące bywa. Oczywiście nie dla niej. Dumą napawa ją historia, kultura, język i folk litewskiej ludności. O język dba niewiarygodnie. Wszelkie wszechobecne angielskie wstawki stara się zastępować rodzimymi wyrazami. Nawet w dzisiejszych czasach dba, by te wartości nie zaginęły. Oczywiście nie oznacza to, że jest zamknięta na wszelkie nowości z zachodu, po prostu stara się umiejętnie łączyć wszystko, co nowe ze starym, tworząc unikalną i intrygującą mieszankę. Mimo dosyć ciężkiego charakteru trudno nie lubić tego osobnika, jest coś, co wszystkich do niego przyciąga. Może to właśnie skrytość, którą ludzi lubią nazywać tajemniczością. Tego nie wie nikt. A może to fakt, że można mu zaufać? Tak, nie zdradzi żadnej powierzonej tajemnicy, więc spokojnie można mu mówić o wszystkim. Mimo wszystko, nienawidzi ślęczeć nad papierami. Prędzej się zabije niż spędzi noc nad czymś takim. To to okropne jest . Lubi swoją pogańską przeszłość, ma słabość do niektórych świąt, ba rozważała nawet uznanie pogaństwa za drugą religię narodową, jednak zrezygnowała z tego pomysłu. Krótkim podsumowaniem jej charakteru mogą być kolory flagi litewskiej, która jest żółto - zielono – czerwona. Żółty kolor symbolizuje życie i szlachetność, zieleń to kolor nadziei, ale też ziemi, pól i lasów, czerwień, natomiast jest symbolem krwi przelanej w obronie Ojczyzny.

Zainteresowania: … Hę? Oczywiście lituanizacja całego świata. Ale, że niby tak się nie da? JAK TO? DX CO TO ZA KŁAMSTWA? No dobra… Hejting wszystkiego co się rusza, Polaczków w szczególności.  Ale lubi też gotować, czytać, szlajać się po lasach (jakimś trafem umiłowała sobie lipy), i pic lubi i to nie tak, że ma słabą głowę. BO NIE MA.

Inne:
To, ekhm, RALACJE:
Łotwa – siostrzyczka. Jedyna ocalała z dość licznej Bałtyjskiem rodziny. Tyle dobrego. Może nie spędzają ze sobą dużo czasu, to jednak więzy krwi zobowiązują, bo dla dobra tej blondyneczki może zrobić dużo. Co prawda niewiele razy ich drogi w historii przecięły się, jednak dla obu  ważne są korzenie i to skąd pochodzą.

TA ZŁA (Polska) – nooooo, tu się zaczynają schody. TO NIE TAK, ŻE KIEDYŚ SIĘ PRZYJAŹNIŁY! JAKA, KURDE, ZNOWU UNIA?!  … Meh, dziwne mistyfikacje.  Doooobrze, faktycznie, kiedyś, ALE BARDZO DAWNO TEMU, dziewczęta się przyjaźniły. Choć i tak Litwinka miała przeciwności do tej znajomości. Później zaczęła w duchu nienawidzić Polki i gdy nadarzyła się okazja – dała upust swym emocjom. A echa tego słychać do dziś. Choć to nie do końca tak, że już nie potrafią ze sobą rozmawiać. Po prostu są to rozmowy chłodne, ostrożne, jednak Jodła powoli przekonuje się na nowo do tejże osóbki.

CZEMU TO JESZCZE ŻYJE, JA SIĘ PYTAM?! (Prusy)
– EKHM, jakby to delikatnie ująć. NO JAKBY TO MIŁO BYŁO TEGO SZKODZINKA UBIĆ. Koniec. Wyobraźcie sobie. Babka robi Ci wjazd do domu, za pomogą ognia i miecza, próbuje wcisnąć jakąś powieść Sc-fi. Do tego zabija Ci rodzeństwo, a później lansuje się jego nazwą „Prusy”. A i zmusza do Unii z państwem, które to cholerstwo na Twe rodzeństwo zesłał. NO ZGIŃ W KOŃCU DX

Bardzo dziękuję za Wilno, A TERAZ WYNOCHA Z MOJEJ ZIEMI! (Rosja) – och, jakież to było urocze za młodu! Takie słodkie, małe, BEZBRONNE <3 Coś tam Rosjanka mówiła, że będą przyjaciółkami. AHAHAHAHA, ZABAWNE. Za taką przyjaźń to Egle dziękuje bardzo. Chociaż i tak wdzięczna jest za „oddanie” Wilna. I gdyby nie ten gaz, to by się z dala od tego trzymało. Za dużo wspomnień, tych nieprzyjemnych oczywiście.

Białoruś
– takie jakby dziecko Litwinki. A przynajmniej tak chłopaka tego traktuje. I co za plotki, że w nim zauroczona była? W swoim „dziecku”? D”: Nopenopenopenope. Chociaż dzieciątko szacunku do rodziciela nie ma. Ale tak to jest się Polska bierze za wychowywanie, i propaganda sowiecka zrobiła swoje. A szkoda, wielka szkoda. Mimo wszystko, nawet dziś patrzy na Wasilija jak matka ; _ ;

No tak, ten Nie-Bałt (Estonia) – cóż tu powiedzieć, znajoma. Zdecydowanie. Dobrze się dogadują i tyle. Mimo to czasem uważane są za siostry. ZABAWNE.

Reszta Świata – względnie dobre, no.

CIEKAWOSTKI:

- Gdy nikt nie widzi chodzi w pogańskich szatach;
- Pomimo dosyć słabej głowy czasem lubi porządnie wypić (czyt., zalać się w trupa);
- Dobrze gra w koszykówkę, ale zdecydowanie bardziej woli ją oglądać;  
- Jako ostatnia w Europie przyjęła chrześcijaństwo;
- Litwa produkuje domki dla angielskich biedronek (Best hobby ever .___.) ;
- Litwini są narodem niezwykle powściągliwym w okazywaniu uczuć. Zarzuca się, im brak temperamentu, oziębłość, brak humoru i taktu wobec postępowania z kobietami. Na Litwie rzadkim zjawiskiem jest zaobserwowanie głośnych rozmów, śmiechów w pubach, barach, czy nawet spontaniczne powitania na ulicy;
- „Vienybė težydi” ( Niech jedność rozkwita) – to główne motto narodu litewskiego;
-  Innym ale równie ważnym elementem tożsamości kulturowej Litwinów jest ich waluta, czyli Lit. 1 lit dzieli się na 100 centów. Kurs litów w stosunku do euro wynosi 3,45 LTL za 1 EURO. Wybierając się na pamiątkowe zakupy warto pamiętać o wymianie gotówki na lity, ponieważ sprzedawcy niechętnie przyjmują obcą walutę;
- Imię Grażyna również pochodzi z języka litewskiego, od słowa gražus (piękny);
- Co do imienia Danuta – jest prawdopodobne, że pochodzi ono od popularnego na Zachodzie imienia Dana, z litewskim przyrostkiem zdrobnieniowym –utė’
- Na Litwie znajduje się jedyne w swoim rodzaju chrześcijańskie sanktuarium podniebne – czyli tak zwana Góra Krzyży. Jest to wysokie na 10 m grodzisko , na którym znajdują się miliony przeróżnych krzyży, małych i dużych, profesjonalnych i zbitych z dwóch desek. Klik!
- Szydłowo - niewielkie miasteczko, gdzie w 1608 r. objawiła się Najświętsza Maria Panna. To pierwsze potwierdzone objawienie Matki Boskiej w Europie;

Moja komoda żywi się osami <3



Ostatnio zmieniony przez Litwa dnia Sro Kwi 02, 2014 8:27 pm, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora http://rozklad-tkanek.tumblr.com
Piękna, długa (DŁUUUUUUUUUUUUGA) karta postaci. Wszystko idealnie ale...

...Nie widzę potwierdzenia regulaminu c:

Daję akcept, tylko popraw~

Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach