You are not connected. Please login or register

Warszawa będzie Twoją stolicą. I nie masz w tej sprawie nic do powiedzenia!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Imię: Felicja (kreatywnie, a jakże) a na drugie jej Maria

Nazwisko: Łukasiewicz

Państwo: Rzeczpospolita Polska

Wiek: dziewczyna jako taka ma około 20. Urodziny, jak wiadomo 11.11.

Opis wyglądu: Od czego by zacząć... Przede wszystkim, Fela niewątpliwie jest dziewczyną urodziwą. Proste blond włosy opadające swobodnie do pasa, rzadko związywane w warkocz czy inny kok, blada cera, zgrabna figura, kształtna i symetryczna twarz... Może zacznijmy właśnie od niej. Nieprzytłaczające swoją wielkością czoło, dosyć zwyczajne brewki, aczkolwiek ciemne jak na blondynkę, oraz jakże charakterystyczne oczy. Duże, w kształcie migdałów, okolone ciemnoblond rzęsami... i ten kolor. Na pewno trudno go nie zapamiętać, tak intensywnie zielonych oczu najprawdopodobniej nie widziałeś nigdy w całym swoim życiu. O nosie nie ma się co rozprawiać, nieduży, nieco zadarty do góry. Usta jak to usta, dwie wargi posiadają, lekko zaróżowione, aczkolwiek dosyć wąskie. Szczupła, zgrabna, wzrostu dosyć przeciętnego (172 centymetry to nie jest jakiś gigant) niby mogłaby znaleźć się na okładce Vogue'a, aczkolwiek nikt nie przyjmie modelki z ciałem pokrytym mnóstwem blizn. No cóż, burzliwa historia mówi sama za siebie. Przejdźmy do ubioru. Gdy tylko nadarzy się ładniejsza pogoda, Felicja lubi chodzić w sukienkach. Ale tych zwiewnych i lekkich, bo i sama dziewczyna źle się czuje w ciężkich materiałach. Gdy jest zimniej, zakłada spodnie. Chociaż rzadko ubiera się elegancko, na pierwszym miejscu stawia wygodę. Zazwyczaj swoją własną. I co najważniejsze – MA CYCKI. Duże dość. Nie jakieś wielkie melony, aczkolwiek wystarczające żeby od razu poznać jej płeć.

Opis charakteru: Polka jest dziewczyną przeważnie radosną. Chodzi sobie dookoła z uśmiechem nr.5 i denerwuje ludzi do granic możliwości. Będzie Ci nadawać o byle czym tak irytującym tonem głosu, że poczujesz nagłą potrzebę strzelenia komuś w łeb. Tu i teraz. Ale nie martw się, po przekroczeniu krytycznej granicy… będzie cię wkurwiać jeszcze bardziej. No, chyba że jesteś kimś równie… wesołym. Wtedy kryjcie się narody, apokalipsa nadciąga. Jeśli trafi na kogoś swojego pokroju… będzie się działo. No tak, chociaż i ona potrafi się zdenerwować. W takim wypadku lepiej nie wchodzić jej w drogę. Ani nawet myśl o denerwowaniu jej. Gdy jest zła, robi się podobna do swojej dość pokręconej słowiańskiej rodzinki. Długi czas spędzony z Jodełką też dopomógł - w Polsce sportem narodowym jest narzekanie. Nigdy nic nikomu nie pasuje. Marudne toto niesamowicie, truje i truje. W zasadzie to ona zawsze nadaje. O wszystkim. A to spodnie za ciasne, a to jedzenie niedobre, a to łóżko niewygodne, a to Egle znowu zobaczyła… O wszystkim. W stosunku do obcych jest nieśmiała. Nawet bardzo. Ktoś nowy? Ooo, tam za fotelem jest tak przyjemnie, może trochę sobie posiedzę. Nieno. Tak na poważnie. Jeśli pierwszy raz poznajesz Felę, najpierw będzie niczym ta mimoza, a potem… bój się boru, Twoje życie stanie do góry nogami. Ale żeby do tego doszło… długa droga Cię czeka, oj długa. Polka dalej troszkę boi się komuś zaufać, chociaż swoich przyjaciół ma. I kocha ich całym sercem, stanie za nimi murem.


Zainteresowania:

* lubi jeździć konno i jest w tym dobra
* polskie jedzenie jest, było i będzie najlepsze na świecie!
* wojować też potrafi. Kiedy może to sobie poćwiczy, nigdy już nie chce tracić formy
* polskie tańce i muzyka ludowa oczywiście!
* ALKOHOLE OCZYWIŚCIE.


Inne:

No to… może troszkę relacji?

*Rosja - wszyscy się jej boją i Felka nie rozumie czemu. Lubi wchodzić Anyi na głowę i irytować ją. W jej mniemaniu Rosjanka to dziewczę jest niby słodkie do granic możliwości a pod skórą kryje się diabeł wcielony. No, ale Polaczek to Polaczek i nikogo się nie boi. Nie, Rosjanki też. Jedyna krewna za którą Felcia nie przepada. Przypadeg? Nie sondze.
*Litwa - …ooo nie. Zabierzcie ten twór ode mnie bo jej twarz przemebluję! Tak, nie przepada za Jodełką. W zasadzie, kiedyś tam ją lubiła… kiedyś. No, ale skoro ktoś mojej przyjaźni nie chce to po co ja mam się starać? Owszem, Fela i Egle umieją współpracować. Ale tylko i wyłącznie w stanie najwyższej konieczności. (czyt. Co najmniej apokalipsa i zniszczenie całego świata) Przynajmniej obecnie, kiedyś się tam było wschodnią potęgą… Tak, bo Polka się do Unii przyznaje. Chociaż Litwinki serdecznie nie znosi i nie chce jej na oczy widzieć. A niech sobie gdzieś umrze ta litewska zaraza.
*Białoruś – kuzynek. Lubi Wasilija i bawi ją niemiłosiernie ta jego mina seryjnego mordercy. Bo kiedyś był całkiem uroczy… A wyrosło wielkie, zgorzkniałe chłopisko. No co poradzisz, zdarza się. Niby nie utrzymują ze sobą jakichś żywszych kontaktów, aczkolwiek to dalej rodzina.
* reszta Słowian - Felcia lubi ich wszystkich. W końcu rodzina, nie?
* Niemcy - stara się z nią współpracować. Jakim cudem Niemka wytrzymuje z tak narwaną i nieokrzesaną osóbką? Ano, bo nawet i Felicja umie się opanować. Politykowanie jej średnio wychodzi, ale ważne, że się stara! W zasadzie to nawet lubi Monicę. Tylko gdzieś tam bardzo, bardzo, baaardzo głęboko kryje się coś w rodzaju żalu do niej.
*Prusy – ekhem, no co tu powiedzieć… Raz się lubią, raz nie. Krzyżaków jej będzie chyba do końca świata wypominać, ale porozmawiać też z Julchen może. Bo i czemu nie? Nawet podobne są… charakterologicznie… czasem.
*Szwecja – ano był potop, był. Kiedy Polka pierwszy raz Szwedkę zobaczyła to szczerze powiedziawszy, przeraziła się jej. Wielkie takie babsko, ponure i normalnie aż piorunami miota z oczu! (przynajmniej w Felci wyobraźni)
*wszyscy inni, których Felcia ZNA - lubi wchodzić im na głowę. Chyba, że to ktoś kto jest tylko znajomym, no to może nawet porozmawiać. Nooo, chyba, że trafi swój na swego, wtedy ogólnie roz*****ówa. C:
*wszyscy inni, których Felcia NIE ZNA – coto, ktoto, skądto?! Sami muszą do Felki zagadać, inaczej nie ma opcji, żeby jakikolwiek kontakt z dziewczyną nawiązać.

Noo i ogólniki jakieś o:

• Jest Polakiem, toteż wciśnie swój nos wszędzie. Naprawdę. *userka wcale nie ma na myśli żadnych stereotypów*
• Jako jedyna podbiła Moskwę z czego jest niesamowicie dumna
• Jak wiadomo wszem i wobec Polski nie da się nigdzie zakwalifikować. Polska to Polska i tyle! XD


Tak, moja komoda je osy. Jako przekąskę między kolejnymi ludźmi c:

Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach