You are not connected. Please login or register

Can I taste your blood~?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Can I taste your blood~? on Pon Kwi 21, 2014 7:10 pm

Gość


Gość
Imię: Viviana (w skrócie, po prostu Vivi~);

Nazwisko: Ionescu;

Państwo: România;

Wiek: za urodziny uważa datę 9 maja 1877 (niepodległość od Imperium Osmańskiego), a wygląda na jakieś 18/19 lat;

Opis wyglądu: nasza droga Rumunka do najbrzydszych osobników nie należy. Co więcej, jest nawet dosyć urodziwa! Od czego by tu jednak zacząć? Jakoś specjalnie wysoka Vivi nie jest, taki trochę z niej karzełek. Chociaż bez przesady! I trzeba pamiętać, że nie lubi, gdy ktoś się z tego wyśmiewa. Co się tyczy sylwetki, jest drobna, ale nie wychudzona. Ot, zdrowe, zadbane ciałko~ Cera i skóra także bez większych udziwnień (prócz pewnych blizn, o których dziewczyna nie zwykła wspominać). Na tym jednak przeciętność Vivi się kończy, gdyż dalsze jej cechy do normalnych bynajmniej nie należą. A dokładniej:
Włosy. Te akurat, z tych cech niecodziennych, najbardziej normalne, ale też nie do końca. Trochę przydługie, rumuńskie kosmyki śmiałoby można pozwać o bycie farbowanymi. Jak się zwie ich kolor? Truskawkowy blond! Ni to jasne, ni to rude... U podstaw zupełnie inne, niż na końcówkach. Było wielu, którzy chcieli zdefiniować to bardziej dokładnie, ale nikomu się to nie powiodło (i wciąż spędza ów kolor sen z powiek cosplayerom).
Oczy. Nie zaskoczą one błękitem czystego nieba, ani soczystością traw. Tajemnicza szarość, ani głęboki brąz także nie pasuje jako ich opis. Piwne, czarne? Znów pudło. Tęczówki Vivi nie kwalifikują się pod żaden normalny kolor - są bowiem czerwone. Oh, oczywiście, podobny odcień występuje u albinosów, jednak Rumunka do nich nie należy, a brak melaniny to nie jej problem. Ich szkarłat jest dużo bardziej intensywny, niż u tych, co chorują na bielactwo, ponieważ jej tęczówki NAPRAWDĘ są czerwone, a nie przezroczyste.. Zdaża się także, iż jażą się lekko. Zwykle wtedy, gdy nasza kochana wampirka jest głodna.
I na koniec, kły. Choć u gatunku ludzkiego dawno straciły swą rolę, obecnie będąc tylko dodatkiem, u Viviany są więcej, niż przydatne. Dłuższe i ostrzejsze, niż u normalnego człowieka, bez problemu przegryzają tkanki, pozwalając dostać się do żył, tętnic. Są one dosyć dobrze widoczne już na pierwszy rzut oka, gdyż często wystają poza granicę ust.
Ah, jeszcze stój! I tu znów wracamy do względnej normalności. Zwykle jest on luźny, wygodny. Czasem jednak Rumunka lubi założyć gustowny płaszczyk, do którego jest wyraźnie przywiązana. Co do przywiązania, jest jeszcze malutki kapelusik z kamieniem ozdobnym i zwisającymi wstążeczkami, z którym Vivi nie lubi się rozstawać. Dziewczyna zwykła też nosić perłowe kolczyki;

Opis charakteru: jak na osobę, która dużo przeszła, całkiem przyjacielski. Vivi bardzo lubi towarzystwo ludzi, a nawiązywanie nowych znajomości nie idzie jej najgorzej~ Uwielbia się śmiać i żartować, choć bywa czasem lekko złośliwa. Jednak są to zwykle drobne, nieszkodliwe żarty czy dogryzania. No chyba, że za kimś bardzo nie przepada, to wtedy jej wredota bywa wyjątkowo uszczypliwa. W takich sytuacjach nie szczędzi wyzwisk, ani przekleństw (których to nauczyła się od wszechobecnych wokół Słowian), a czasem i do rękoczynów dochodzi.
Rumunka bywa dosyć często ekscentryczna. A mówiąc mniej literacko, po prostu dziwna. Przejawia się to zwykle w jego zachowaniu, bądź reakcjach i trudno nie zauważyć tego faktu. Jednak sama Vivi tego nie widzi, ani też niezbyt przejmuje się, gdy ktoś zwraca jej uwagę na to, że zachowuje się niestosownie, bądź też irracjonalnie do danej chwili. Rumunka jaka jest, taka jest i nie wygląda na to, by się zmieniła. Poza tym, te dziwactwa to w pewnym sensie jej urok. Dlatego, gdy zauważysz, że śpi w szafie, zwyczajnie się do niej przyłącz, zamiast zadawać niepotrzebne pytania.
Warto też wspomnieć o tym, iż Vivi kocha folklor swojego kraju i chętnie o tym opowiada. Zna mnóstwo legend, baśni i opowieści, a jeśli tylko chcesz - chętnie Ci coś o tym wspomni. I choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, ma ona duszę romantyczki, jednak rzadko to ujawnia.
I jeszcze jedna ważna rzecz, choć to nie do końca cecha charakteru.. ma jednak duży wpływ na zachowanie Vivi, jak i jej styl życia. Mianowicie chodzi o to, iż nasza droga Rumunka jest.. wampirem (ha, nie spodziewaliście się tego!). I to nie jest jakieś przezwisko, wręcz przeciwnie - Vivi jest wampirem z prawdziwego zdarzenia! Czyli tak, ma kły, dzięki którym pije krew (a o których wspomniane jest w wyglądzie). Tak, zwykłe jedzenie nie zasyci jej głodu, choć od niego nie stroni. I tak, w ciągu dnia nie wychodzi na zewnątrz (zwykle kończy się to oparzeniami, co nie jest zbyt miłe~). Co zaś do czosnku - Vivi się go nie boi. Po prostu ma bardzo czuły węch, a to cholerstwo cuchnie sakramencko. Jednak od przedmiotów związanych z religią oraz tych święconych musi trzymać się z daleka, gdyż negatywnie na nią oddziałowują (podobnie jak srebro). Wygląda to na wiele wyrzeczeń, ale w zamian Rumunka ma kilka cech, którymi poszczycić się inni nie mogą~ Jej rany, jakiekolwiek by były, leczą się bardzo szybko (tak, nawet złamany kręgosłup czy uszkodzone nerwy wracają do pełnej sprawności), a Vivi potrafi korzystać z magii. Nie jest ona wyjątkowo potężna, ale bardzo przydatna. Wiele sztuczek, trochę poważniejszych zaklęć i magia uzdrawiana - oto jej asortyment. I łatwo się domyślić, iż rzeczy nadprzyrodzone, zamiast budzić w niej strach, rodzą ciekawość?;

Relacje:
Węgry - jak ona nie znosi tego idioty! W sumie, wszystko to wina Siedmiogrodu (Wołoszczyzny), gdyż o owy region Vivi i Węgier wykłócają się od niepamiętnych czasów. Na szczęście Rumunki, jest on teraz w jej posiadaniu. Prócz tego jednak, pan z patelnią ciągle kradnie mu turystów i rozpowiada niezbyt przychylne plotki. Vivi nie jest mu dłużna~ Tylu żartów o Węgrach co w Rumunii, nie ma nigdzie indziej;

Rosja - tej pani nie lubimy, oj nie. Ale kto by przepadał za osobą, która zaatakowała Twój kraj, trzymała mocno w garści i go dodatkowo rusyfikowała? Do dziś można zauważyć w języku rumuńskim ruskie naleciałości (jak np. zwykłe "da"). Dlatego Vivi bardzo, ale to bardzo za Ruską nie przepada (czyt. nienawidzi jej z całego serca). Co więcej, wręcz się jej panicznie boi! Nie przyzna się do tego, ale każdy o tym wie;

Prusy - kumpela, z którą dzieli niedolę patelni. No i to siostra Niemki, z którą Vivi ma dosyć dobre kontakty. Może nie zawsze między nimi było miło (gdy np. Węgier zagarnął ziemie Viviany i pozwolił się tam osiąść Krzyżakom...), ale co tam, życie! I tak ją lubi, szczególnie, że miło mieć kogoś, z kim można sobie pohejtować wspólnego wroga~;

Niemcy - ma z nią całkiem dobre kontakty, więc nawet go lubi. Robią razem sporo interesów. Choć Monica jest trochę.. zbyt sztywna, o. Ale chyba większość ludzi ma o niej takie mniemanie;

Mołdawia - chyba najbliższa Vivianie osoba (patrząc na fakt, że przez pewien czas były małżenstwem..). Trudno stwierdzić jakie jest między nimi pokrewieństwo, jednak one zwykły nazywać się siostrami. Czasem są między nimi konflikty, ale wiadomo jak to jest. Vivi chętnie by się nią zajęła (wiadomo o co chodzi~), ale Młodawianka nie do końca jest pewna czy tego chce... (serio ma nad tym dylemat! Już 29% Mołdawian popiera ideę zjednoczenia z Rumunią);

Bułgaria - sąsiadka, za którą niby nie przepada, ale jak przyjdzie co do czego, to wychodzi na to, że ją jednak lubi. Ale i tak nie wybaczy jej tego, że kradnie jej turystów!;

Anglia, Norwegia - jakiejś wyjątkowo bliskiej relacji z nimi nie ma, ale one (wraz z samą Wivi) tworzą Magical Trio~ Czyli, można by powiedzieć, łączą ich wspólne zainteresowania (czyt. magia);

Ukraina - cholerny idiota! Konflikt o Bukowinę, okupacja wojenna (ta rumuńska na terenie Ukrainy, była gorsza od niemieckiej), liczne spory i wręcz "komedia" podczas przekraczania ich wspólnej granicy... no i to brat Ruskiej. Temu panu mówimy - nie;

Polska - a to w końcu jakaś Słowianka, którą Vivi lubi. Ba, nawet bardzo! Nie tylko jeden z polskich władców pochodził z Rumunii, ale także przez pewien czas te kraje miały wspólną granicę. Rumunka stanęła po stronie Polki podczas wojny z Ukrainą w 1919. Co więcej, podczas drugiej wojny światowej, Vivi łączył z Felą sojusz antywojenny, więc umożliwił Polakom ucieczkę przez swoje terytorium, sprzeciwiając się tym sposobem Ludwigowi (swoją drogą, i tak należał do ententy. Choć niekoniecznie z własnej woli). Do dziś Vivi uważa Felę za swoją przyjaciółkę (choć ta nie ma gustu i przyjaźni się tym idiotą, Węgrem). Swoją drogą, w Polsce (dokładniej w Krakowie) istnieje towarzystko polsko - rumuńskie;

Francja - kuzynka i dosyć bliska przyjaciółka. Ze względów kulturowych, przez długi czas pozostawała z nią w bliskich stosunkach;

Włochy (oboje) - kuzynki, których nawet Vivi lubi. Czasem się z nimi napije lampę wina~;

DziadzioBabcia Rzym - tatuś~ mamusia~;

Zainteresowania: jej własny folklor, legendy i baśnie, turystyka, sztuka kulinarna;

Inne:
- Folklor rumuński mówi, że bóg stworzył człowieka z gliny;
- W Rumunii jest najgorsza opieka zdrowotna w Europie (dlatego nie zdziwcie się, że Vivi umie co najwyżej plastra nakleić, a nieprzytomne osoby budzi łaskotkami). Leczenia typu "mądrości babki" są tam bardzo popularne;
- Rumuńskie wampiry, zwane Strigoi, mają rude włosy i niebieskie oczy oraz mogą zmieniać swój wygląd w przeróżne zwierzęta. Stają się nimi zwykli, żywi ludzie, jednak z konkretnych powodów (jak np. dzieci z nieprawego łoża). Nienawidzą czosnku i światła;
- Przy wyjeździe do Ukrainy, Rumuni pobierają opłatę "ekologiczną". Według ich wyjaśnień jest to rewanż za podobne opłaty u Ukraińców - "to oni zaczęli". Jadąc do Rumunii z Ukrainy płaci się Ukraińcom "ekologię" i Rumunom za "dezynfekcję". Czyli przejeżdżając granicę zarówno "tam" jak i "z powrotem" płaci się za każdym razem ponad 11 dolarów;
- Z Siedmiogrodu (Wołoszczyzna) pochodził jeden z królów polskich, Stefan Batory. Zaś jego siostrzenica, Erzsebeth Batory, jest bardzo znaną postacią w historii Rumunii, kojarzoną jako Hrabina Batory, bądź też Krwawa Hrabina;
- W Rumunii znajduje się jedna trzecia europejskich źródeł, które służą do balneoterapii;
- Znana legenda o Szczurołapie i jego zaczarowanym flecie pochodzi z Rumunii;
- Rumuni a Romowie to dwie, kompletnie różne narodowości, które ludzie błędnie wrzucają do jednego worka. Ten pierwszy to naród romański, w późniejszym czasie zrusyfikowany, zaś ten drugi (romski) to powszechnie znani cyganie, którzy są pochodzenia.. azjatyckiego (dokładniej hinduskiego);
- No właśnie... Rumunka, choć pochodzenia romańskiego (i początkowo chowana przez Babcię Rzymcię), wychowana została pośród Słowian (i przez pewien czas była pod "opieką" Ruskiej), więc... naprawdę, nie dziwcie się, że jest taka ekscentryczna.


Moja szafa zjada osy, by wygodniej się w niej spało ouo

2 Re: Can I taste your blood~? on Pon Kwi 21, 2014 7:26 pm

Długa i ładna karta, akcept u3u

Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach