You are not connected. Please login or register

Pokój 6 - Polska; Litwa; Prusy.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Pokój 6 - Polska; Litwa; Prusy. on Pon Kwi 21, 2014 10:56 pm

Chiny

avatar
Admin
Pokój trzyosobowy. Różowy..
Miłej zabawy dziewczęta!

Mieszkańcy: Polska, Litwa i Prusy.
Polcia może trzymać tutaj swojego kucyka Hieronima.



Bitwa pod Grunwaldem edycja 2; powtórka z 1410!



Ostatnio zmieniony przez Chiny dnia Pią Kwi 25, 2014 12:09 am, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

2 Re: Pokój 6 - Polska; Litwa; Prusy. on Wto Kwi 22, 2014 12:21 pm

Po wielu trudach udało jej się dostać na piętro. Cóż, łatwo to nie było, jeżeli spojrzeć na dwie walizki, które za sobą ciągnęła. Dostała klucz do pokoju z numerkiem sześć. Nim, zlokalizowała owy numerek zrobiła kilka rundek w tą i z powrotem po korytarzu. Ale jest! Dla pewności nacisnęła na klamkę. Zamknięte. Czyli jest pierwsza. Jak miło, przynajmniej nie wejdzie przerywając komuś rozmowę, czy coś tam. Otworzyła drzwi i spokojnie, pewnym krokiem weszła do pomieszczenia. Na pierwszy rzut oka, nawet przytulnie tutaj. Hm, trzy łóżka? Czyli będzie miała dwie współlokatorki... Choć gdyby wiedziała kim one są, to od razu obróciłaby się na pięcie i zaczęła szukać osoby chętnej na wymianę. Kogoś, kto te panienki lubi.

To bym musiała na księżycu szukać.
...
Ja tu jestem narratorem czy Ty? Jeszcze jedno słowo, a Cię na ten księżyc wyśle.

Zajęła najbardziej oddalone łóżko. Mimo, że dręczyła ją ochota na oznaczenie swojej "przestrzeni osobistej". No bo, ktoś obcy wpadnie i będzie się rozpychać to chyba zamorduje. Tak, była w jakże radosnym nastroju. Ale mniejsza. Jodełka przysiadła na skraju łóżka, przyciągając do siebie walizki, i westchnęła. Jakoś miała nadzieję, że za dzień, może dwa, góra trzy, wszystko się naprawi i wróci do siebie. Nie, kobieca forma jej nie przeszkadzała, bo była nawet znośna... Ba, można ja uznać za całkiem fajną, ale musiała mieszkać z innymi. A jak wiadomo nie każdego lubi. W sumie, większości świata nie trawi. Unikanie ich wchodziło w grę. Nawet dobry pomysł, ale tak generalnie, to nawet jeżeli się będzie bardzo starać to i tak na kogoś wpadnie prędzej czy później.
Pokręciła głową, odrzucając te pomysły. Ot, dla zajęcia czasu postanowiła się rozpakować. Szybko zlokalizowała szafę i zaczęła wpakowywać do niej swe ubrania. Dużo tego nie było. W większości sukienki, kilka par idealnie złożonych spodni, koszulek trochę, i ukochany mundur. Walizki, w których zostało niewiele, bo jakieś kosmetyki i ze dwie pary butów upchnęła pod łóżko, na które się zaraz położyła. Tak, poczeka sobie na kolejnych mieszkańców. Zobaczy z kim będzie miała "przyjemność" dzielić te metry kwadratowe.

Zobacz profil autora http://rozklad-tkanek.tumblr.com

3 Re: Pokój 6 - Polska; Litwa; Prusy. on Nie Gru 07, 2014 6:10 pm

Rosja opuściła hotel, ale to nie znaczy, że musi być nudno! Do dziewcząt dochodzi... Prusy! Miłej zabawy!
Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać.

Zobacz profil autora

4 Re: Pokój 6 - Polska; Litwa; Prusy. on Nie Gru 07, 2014 10:03 pm

Gość


Gość
Jednym z wielu dziwnych, aczkolwiek całkiem przydatnych skilli jakie posiadała Maria była umiejętność spakowania się w małe walizki. Tym sposobem zamiast dwóch czy trzech taszczyła po schodach zaledwie jedną, na której znajdowała się również średnich rozmiarów torba. No i nie zapominajmy o najważniejszym mężu stanu – Wilhelmie I von Kurczaczkenie, który zajmował dumne miejsce na samym szczycie pruskiego dobytku.
Gdy Maria stała przed drzwiami swojego nowego pokoju zaczęła modlić się w duchu. „Błagam, niech nikogo tam nie będzie, błagam niech nikogo tam nie będzie… no może poza ładną bawareczką z kiełbaską i piwem.”
W końcu odetchnęła, obciągnęła lekko swoją koszulkę z Wilhelmem I i dumnie wkroczyła do pokoju, zastanawiając się, co u licha ciężkiego robi tam Litwinka. Postawiła swoją walizkę obok łóżka położonego najbardziej przy oknie i usiadła na nim, mierząc dziewczynę wzrokiem z niezidentyfikowanym grymasem na twarzy.
- A więc mamy razem pokój, tak…? – spytała sadzając na kolanach von Kurczaczkena, po czym zaczęła go delikatnie głaskać po łebku. – Szkoda, że nie wzięłam ze sobą stroju zakonnego i Pisma Świętego. Mogłybyśmy się pobawić w czasy gdy byłaś pogańskim nasieniem. A rzesz o tym nie pomyślałam.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach