You are not connected. Please login or register

Ale nie wychodź, proszę, na dwór po zmroku. Nawet po tequilę. To zbyt niebezpieczne.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]



Estados Unidos Mexicanos
Meksykańskie Stany Zjednoczone



imię i Nazwisko:

    Eduardo Miguel Holguin

Dzień i miesiąc urodzenia (wydarzenie wyjaśniające):


    24 sierpnia - pokonanie wojsk hiszpańskich i zdobycie niepodległości po ponad dziesięcioletniej wojnie.

Wygląd:

    Nieco ustępujący wzrostem Ameryce, bo mu łajza zabrał pół terytorium, latynos o włosach i oczach w kolorze czarnym. Ładny, bo latynosi są zawsze ładni. Można go na ogół spotkać w typowo meksykańskim stroju, choć niekiedy ubiera się także w nieco bardziej amerykańskim / europejskim stylu ( eh, te naleciałości ). Często paraduje też w sombrero, którego w ostateczności używa jako broni dalekiego zasięgu (można w kogoś rzucić, choć wtedy nie wraca, nie to co bumerang ). Jak tak bardzo was ciekawi jego sexy ciało, to macie go na avatarze.

Charakter

    Opisać osobowość Meksyku? Och, będzie to nad wyraz trudne zadanie, jako że jego charakter ulega diametralnym zmianom nawet w zależności od pory dnia. No dobrze, spróbuję go przedstawić jak najlepiej. Na co dzień jest to przepełniony ambicjami i głupimi oryginalnymi nigdy się nie udającymi pomysłami takimi jak wojna z USA, która zaowocowała utratą połowy terytorium, wiecznie uśmiechnięty i pozytywnie nastawiony do życia chłopak. Uwielbia muzykę, tańce, zabawy i wszelkie rozrywki, dlatego reaguje niezwykle entuzjastycznie na każdą choćby wzmiankę o jakimś bardziej żywiołowym spotkaniu. No, chyba że akurat nadchodzi czas na siestę. Dużą wagę przywiązuje do tradycji, jest też punktualny i zawsze wie, kiedy czas na przerwę w pracy. Jest wobec każdego magicznie uprzejmy i dosyć bezpośredni; niektórych żenować może jego śmiałość w kontaktach z innymi. Wyznaje zasadę, która nakazuje gościom zawsze przyznawać rację - nawet, gdy zdecydowanie jej nie mają. Wymaga od innych, by byli w stosunku do niego fair, a nawet bardziej, podczas gdy sam miewa chwile, gdy jego zachowanie wykracza poza wszelkie normy społeczne. Jest też bardzo religijny, choć w Meksyku ta religia prezentuje się zdecydowanie inaczej niż na przykład w Europie. Oj, wierzcie mi, w Polsce nie zobaczycie fiesty na grobie wujaszka ani domowych obiadków zostawianych na cmentarzach, co by duchy się najadły. Meksyk to jegomość wyjątkowo uparty, z uporem maniaka dążący do osiągnięcia wyznaczonego sobie celu, często nawet bez przeanalizowania sytuacji, choć gdy raz dostanie porządnie po tyłku przez swoją upierdliwość - odpuszcza.W nocy na ulicach kraju robi się dość niebezpiecznie, a również sam Eduardo robi się nieco nadpobudliwy i poniekąd upiorny. Było kilka przypadków, gdy krytycznie rozeźlony groził ludziom z wyrwanym z horroru chichotem, że złoży ich w ofierze bogom azteckim. Na szczęście jednak noce zwykle smacznie przesypia, tak więc rzadko kiedy ma się okazję narazić mu.

Relacje z innymi (z woli własnej):

    USA: Seme Meksyku. Chyba od samego ogłoszenia niepodległości przez Meksyk ta dwójka na przemian tłukła się i ogłaszała rozejm. Na przykład W 1920 roku w Meksyku objął władzę prezydent, którego Stany nie znosiły i 3 lata nie akceptowały. Potem USA zaproponował zawarcie między nimi traktatu o przyjaźni i handlu. I tak dalej, i tak dalej, ich stosunki zmieniały się diametralnie, ale wciąż aktywnie wchodzili sobie we wspólne interakcje. Jak nie wiesz o co chodzi, to chodzi o ropę. Kontakt częściowo urwał się dopiero, gdy Meksyk wpadł na genialny pomysł, jakoby zamykanie się na wpływy świata zewnętrznego i akceptowanie roli rozwiązań prawno - międzynarodowych jest najlepszą obroną krajów słabych, a potem 18 marca 1938 wprowadzono dekret o nacjonalizacji i przejęciu na własność narodu całego ruchomego i nieruchomego mienia należącego do zagranicznych przedsiębiorstw naftowych. Zepsuło to stosunki nie tylko meksykańsko – amerykańskie, bo inne kraje też się wkurzyły. Meksyk wciąż żywi urazę do Ameryki za akcję z 1845 roku; Stany ogłosiły przyłączenie ( funkcjonującego wtedy już od 10 lat jako niezależne państwo, notabene oddzieliło się z winy zadomowionych tam Amerykanów) Teksasu jako 28. prowincji stanu USA, co zapoczątkowało wojnę amerykańsko - meksykańską. Zakończyła się ona potem niefortunnie dla Meksyku, który nie dość, że nie odzyskał prowincji, to jeszcze musiał oddać połowę swojego terytorium (Kalifornia, Teksas, Nowy Meksyk, Arizona, Nevada, Utah, Wyoming, Kolorado). Głód, choroby, polegli na polach walki, wszystko to sprawiło, że z przedwojennej populacji Majów zginęło co najmniej 30% populacji. W dodatku pomiędzy Majami a pozostałymi grupami etnicznymi doszło do wybuchu wzajemnej nienawiści, która miała zbierać swoje żniwo w dalszych konfliktach. Po wojnie ze Stanami Zjednoczonymi Meksyk był całkowicie zrujnowany. Skarb świecił pustkami, reputacja rządu, wcześniej bardzo słaba, teraz została pogrążona całkowicie. Santa Anna, który po wojnie został zmuszony do odejścia powrócił z wygnania w 1853 r. i z poparciem konserwatystów ogłosił się dyktatorem. Później w tym samym roku generał sprzedał dolinę Mesilla w północno-zachodnim Meksyku Stanom Zjednoczonym za 10 mln USD. To przelało szalę goryczy i Meksykanie poczuli się do końca ograbieni i oszukani przez USA, a w społeczeństwie zapanowało rozgoryczenie z powodu ustępstw rządu. Koniec końców jednak mieli jednak okazję do wspólnej ‘zabawy’, jako że Meksyk opowiedział się po alianckiej stronie konfliktu światowego, a jego żołnierze wspólnie z armią amerykańską walczyły przeciw państwom Osi od 1942 roku ( około 250 tys. Meksykanów służyło w armii amerykańskiej ). Poza tym, USA uratował Meksyk przed imponującym upadkiem na glebę, pożyczając mu nieco z zawartości swojego portfela, gdy Eduardo niepomiernie tego właśnie potrzebował. Tak więc +50 do sympatii, ale i tak Ame jest przezeń odbierany jak rozkapryszone duże dziecko.
    Francja: Zrobił to co zwykle. Jak tylko Meksyk zaczął się chybotać pod wpływem problemów finansowych, Francuzi postanowili go sobie podbić. Bo ropa >:C. Kilka lat po wojnie amerykańsko - meksykańskiej, w czasie rządów Benito Juáreza, Meksyk został zaatakowany przez niegodziwego żabojada. Francuzom udało się na pewien czas opanować państwo i przekształcić je w dziedziczne cesarstwo z Maksymilianem I jako władcą. Armię republikańską pod wodzą Juáreza poparły wówczas Stany Zjednoczone. W 1866 r. republikanie pojmali Maksymiliana, który został rozstrzelany, a samo cesarstwo legło w gruzach. Koniec notatki.
    Hiszpania: Hiszpanie najechali na tereny Ameryki, podbijając ziemie zamieszkane przez Indian. Stworzyli sobie tu wesołe wiceimperium hiszpańskie. Z czasem mieszkańców tych terenów Hiszpanie traktowali coraz gorzej, więc ludność się buntowała. Ostatecznie w 1821 roku Meksyk zdobył niepodległość. Choć też się trochę szarpali przez cały ten czas, to mimo wszystko Meksyk szanuje Hiszpanię i traktuje go trochę jak ojca.
    Polska: Meksyk nawiązał z nim stosunki polityczne dokładnie 26 lutego 1928. W 1942 utrzymywał, że Polska istnieje. Do Meksyku przybyło 1.500 polskich emigrantów. Wszystko wskazuje na to, iż stosunki polsko – meksykańskie są magicznie dobre jak na dzielącą ich odległość.
    Chiny: Meksyk podczas II wojny światowej złożył w Lidze Narodów zdecydowane protesty przeciw agresji japońskiej na Chiny, okazując tym samym swoją bezgraniczną miłość ( braterską, rzecz jasna ) do tego kraju. Nic tylko kochać. ♥(ˆ⌣ˆԅ)

Hobby, dodatkowe informacje:

    -W meksykańskiej kuchni pierwsze skrzypce niezmiennie od lat gra tortilla ( placek z mąki kukurydzianej z dodatkiem wapienia ), którą dodaje się praktycznie do wszystkiego.
    -Jedna z zasad Meksyku: nie dyskutuj o polityce.
    -Kolejna zasada: nigdy nie zaprzeczaj ani nie odpowiadaj negatywnie gościom. To nie przystoi.
    -Ani tu nie przywieziesz hamburgera, ani tortilli nie uprowadzisz. Wwóz i wywóz jedzenia jest w Meksyku zakazany.
    -Meksykanie są bardzo przyjaźni. Nie irytuj się zatem, gdy któryś z nich podczas rozmowy poklepie cię po plecach, to pozytywny gest.
    -Podobnie jak obywatele zawsze służą pomocą, tak policja czuje się trochę zbyt... uprzywilejowana. A nawet nie tylko ‘trochę’. Jeśli przykrym trafem zatrzymają cię w aucie – nie uciekniesz. Zawsze się do czegoś przyczepią, nawet jeżeli wszystko jest w porządku. Jedynym ratunkiem jest wtedy danie w łapę. Wtedy się odczepią, życzą przyjemnej drogi i pójdą sobie z twoją krwawicą na dziwki. Podobne absurdy pojawiają się na posterunkach. Jeśli masz jakiś problem, to... masz problem! Bo policja jest zbyt rozlazła, żeby interweniować. Zwalają winę na ciebie. Lepiej dać sobie spokój, bo można tylko ich rozeźlić i pogorszyć sytuację.
    - Jedną z atrakcji turystycznych w tym kraju ją walki byków i ujeżdżanie koni – charreado. -Co oczywiste, bardzo ważnym elementem życia meksykańskiego jest muzyka i ludowe tradycje.
    - Meksyk jest tak religijny, że „wierzący są nawet ateiści”.
    - Meksykanie uwielbiają świętować, dobra jest na to każda okazja.
    - Hucznie obchodzi się na przykład Zaduszki. Już od połowy października można kupić "pan de muerto" - "chleb zmarłych", "calaveras de azucar" - barwnie zdobione cukrowe trupie czaszki czy torty w kształcie zwłok. Mniam
    !- Szczyt chamstwa: odbić Meksykowi Nowy Meksyk. A nie, to tylko Ameryka i jego epickość.




Boję się os, więc moja komoda zdechnie z głodu.

Zobacz profil autora http://www.wheatpodlaska.deviantart.com

Chiny


Admin
Znam tą kartę prawie na pamięć, więc akcept c:
Tylko zmień jak piszesz o USA, to jako o kobiecie.


_________________


Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Similar topics

-

» Niebezpieczne bagna

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach