You are not connected. Please login or register

 » Inne » 
Śmietnik
 » Sala główna

Sala główna

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 5]

1 Sala główna on Czw Mar 27, 2014 9:20 pm

Ładnie wystrojone, duże pomieszczenie. Można tu zamówić kawę bądź herbatę w barze, lub poczytać gazetki sprzed kilku miesięcy. Obok baru znajduje się biblioteczka.

Zobacz profil autora

2 Re: Sala główna on Pon Maj 05, 2014 12:03 am

Chiny


Admin
Jako, że pierwsi goście już przybyli, obsługa hotelu postanowiła zrobić... wieczorek powitalny. W sali głównej pojawiły się przekąski i napoje. Puszczono muzykę, zorganizowano trochę miejsca i każdemu z gości wsunięto do pokoju informację, iż takowe spotkanie się odbędzie. Nie jest to oczywiście obowiązkowe, jednak może warto poznać innych, którzy dzielą Wasz los?
Zarówno panienki jak i panowie proszeni są aby się raczej wystroić. Dresy nie są zabronione, jednak lepszym pomysłem będą sukieneczki bądź ładne koszule.



Zobacz profil autora

3 Re: Sala główna on Pon Maj 05, 2014 6:29 pm

Gość


Gość
Finlandia weszła niepewnie do eleganckiego pomieszczenia. Ale nie szła niepewnie dla tego, że się bała, skąd! Tylko jakiś diabeł ją podkusił i ubrała buty na siedmio centymetrowym obcesie. Siedmio! Ludzie, to, że ona zeszła po schodach było cudem! Na sobie miała błękitną sukienkę bez rękawów, której dół z przodu był krótszy, a z tyłu dłuższy. Za nią nieodłącznie dreptała Hanatamago, wystrojona z błękitną obróżkę. Camilla na drżących nogach podeszła do jednego ze stolików i usiadła na miękkiej kanapie.
- Nie wstanę jutro. Nie dam rady... - wysunęła stopy z ładnych butków diabła i pomachała nogami. - Ału... - pomogła wejść Hanie na kanapę i sięgnęła po małą kanapkę leżącą na talerzu. - Dzisiaj nie wstaje z tego miejsca. Chociażby Ruscy najechali czołgiem... - zaczęła jeść, obserwując ludzi wchodzących do środka.

4 Re: Sala główna on Pon Maj 05, 2014 6:46 pm

Anglia weszła do pomieszczenia z wysoko upiętymi włosami i ubrana w ciemnozieloną sukienkę na ramiączkach, którą wygrzebała na dnie szafy po odkryciu swojej drastycznej przemiany. Nie miała pojęcia kiedy i dlaczego ją kupiła, ale ucieszyło ją to. Zwłaszcza teraz, gdy odkryła, że ma się tu odbyć spotkanie towarzyskie, a nie zdążyła jeszcze zakupić żadnych damskich ubrań, a już na pewno nie wizytowych. Już się domyślała co powie na jej wygląd pewna żaba, choć według niej samej wyglądała całkiem przyzwoicie, jak na tak szalone okoliczności.
Z resztą wcale nie miała wielkiej ochoty tu przychodzić, ale zrobiła to z grzeczności, bo w końcu jaki dżentel- przepraszam, dama odrzuca zaproszenie na takie okazje. Poza tym, miło będzie popatrzeć jak inni oprócz niej cierpią w ten sam sposób.
Rozglądając się po sali, usiadła w końcu przy jakimś stoliku i rzuciła siedzącej nieopodal Fince coś, co przy odrobinie dobrej woli można by nazwać współczującym, wymieszanym nieco z pełnym podziwu spojrzeniem. Sama nie byłaby w stanie utrzymać równowagi nawet na niskim obcasie, a co dopiero w takich szpilkach jak jej.
-Oby jednak nie najechali, nie po to tu przyszłam, by walczyć z Rosją.- Mruknęła bardziej do siebie, niż do kogokolwiek innego.

Zobacz profil autora

5 Re: Sala główna on Pon Maj 05, 2014 10:25 pm

Chiny


Admin
-Nimen hao, aru!
Proszę państwa, nadszedł koniec spokoju, bo oto wparowała do sali jedna z najgłośniejszych mieszkanek tego przybytku hotelu. Niby taka mała, niewinna Azjatka... A jednak już na wejściu powoduje więcej hałasu niż silniki startującego boeinga. Kogo właściwie tak radośnie powitała. Bóg-jeden-raczy-wiedzieć. Ważne, że zwrócenie na siebie uwagi już na wejściu ma zaliczone.
I można by praktycznie na tym zakończyć, dać spokój biednej dziewczynie i olać ją, niech sobie egzystuje gdzieś w swojej Azjatyckiej głośnej rzeczywistości, gdyby nie... ten strój.
Bo oczywiście kto inny, jak nie Chiny mógłby przyjść ubrany w świecącą, czerwoną sukienkę, która może i była ładnie wykrojona na chiński wzór, ale swoją długością jasno wskazywała, że projektant tego zacnego stroju musiał być fetyszystą pokazywania damskiej bielizny. Mówiąc krótko: jak się Chineczka schyli, to jej za przeproszeniem tą mniej szlachetną część pleców widać będzie.
Czy może być coś gorszego od przykrótkiej, czerwonej, chińskiej sukienki? Może. Chociażby takie złote wstążeczki i kokardki które ktoś z iście ułańską fantazją poprzyszywał to wyżej wymienionej sukienki.
...aż bogu dzięki, że buciki ma normalne, czarne, na płaskiej podeszwie. Za to mało w nogach, dużo na głowie. Bo nie, upstrokacona wstążkami i kokardkami sukienka nie starczyła. Musiała rozpuścić włosy i wpiąć w nie kolejne kokardki. I spineczki. Bo spineczki ze złotymi motylkami tak bardzo pasują do kogoś, kto jest teoretycznie najstarszy z całego tego towarzystwa.
Najgorsze jednak było to, że sama Chiny zdawała się nie mieć świadomości, że jej wygląd może dla nieprzyzwyczajonych do takiego stylu Europejczyków wydawać się lekko... przesadzony. Po prostu pełna energii i entuzjazmu dumnie wdzięczyła się w całej tej... ekspozycji ubraniowej.
-Aiya..? T-Tak nas mało, aru.. -Zareagowała od razu widząc TYLKO dwie osoby -W-W sumie to nawet nie szkodzi, najwyżej inni dołączą, a my możemy spędzić razem czas, aru..!
Nie, żeby się spytała czy w ogóle sprawdziła, czy owe pozostałe panienki w ogóle mają możliwość z nią porozmawiania. Ona po prostu mówiła. Bo tak. Bo jest głośna i może. Zresztą, gdy tylko skończyła mówić, zdołał przybiec do niej już drugi tego wieczoru czworonożny przyjaciel. Plus, że Hanatamago nie będzie samotny. Drugi plus - jej czworonożny przyjaciel jest małą, uroczą pandą. Minus? Małą WIECZNIE GŁODNĄ pandą z OGROMNĄ czerwoną kokardą. Bo jakby ktoś nie wiedział kto owego zwierzęcia właścicielką..

Zobacz profil autora

6 Re: Sala główna on Pon Maj 05, 2014 10:54 pm

Gość


Gość
To wszystko jest jakimś absurdem. Za tym musi stać USA, nie ma co do tego wątpliwości! Absurd! A nawet gorzej! Doskonale jest świadoma tego, że Wielki Wódz Towarzysz Prezydent KRL-D, oraz Kochany Wódz ZAWSZE ale to ZAWSZE są przy niej i ją wspierają. Ale co zrobi bez niej Szanowny Przywódca? No jak?! Ona jest mu potrzebna przecież! A tkwi tu... W prawdzie dziwnie by było tak się pokazać Kim Dzong Un'owi, ale... Ale no do jasnej cholery! Dostała jakieś zaproszenie. Ubrać się jakoś wieczorowo? Sukienkę? Dobre sobie! Jeśli ma iść gdzieś miedzy jakieś kapitalistyczne beznadziejne państewka to niech widzą kim ONA jest. Dodatkowo może nawet Chiny, Wietnam, albo Laos znajdzie? Miło by było. Przyodziała się w mundur, lecz bardziej elegancki niż zazwyczaj chodziła, do tego spódniczkę czarną przed kolano. Elegancka i wyjściowa 'wersja' munduru. Do tego odpowiednia czapka, warkocz idealnie zawiązany - jak zawsze. No i zeszła do tego plebsu innych. Dumnym krokiem, lecz powolnym weszła. Chciała się wmieszać w tłum bo tego się spodziewała, ale coś nie bardzo ilość osób zgadzała się z jej wyobrażeniami. Skrzywiła się mimowolnie, ale chociaż widzi... Chiny? Tak trochę nie wiedziała czy podejść, czy nie zwłaszcza, że Anglię dojrzała.
Wielki Wodzu Towarzyszu... za co?
Uniosła oczy do góry i to bardzo wymownie. Jak Chiny stwierdzi, że trzeba ją przebrać to po prostu padnie. Bo jak zdążyła zauważyć swoim mundurem zbytnio ni pasuje do całokształtu. Ale... co się będzie przejmować. Jest Koreą Północną! Inni jej do nóg padać powinni i dostosowywać a nie ona chodzić ubrana jak inni. Phi.
Po co ja tu w ogóle przyszłam?!
Podeszła mimo wszystko, choć dystans zachowała od nich i burknęła coś w stylu "Dobry".

7 Re: Sala główna on Sro Maj 07, 2014 9:00 am

Gość


Gość
Nie lubiła takich rzeczy. W ogóle nie lubiła udzielać się towarzysko w jakikolwiek sposób. Gdyby nie rodzina,to już by chyba dawno nie wiedziała jak wygląda świat na zewnątrz po za granicami jej kraju. Nieco bała się tego ,,spotkania" pierwszy raz miała nie być wśród swojej Nordyckiej rodziny,a pół świata, którego nie do końca znała i rozumiała. Wiedziała,że ma problemy z rozmową z kimś kto nie jest Nordykiem co ją martwiło,ale w sumie może i szybko wyjdzie. Bała się też,iż będzie pośmiewiskiem,bo strój,który ma na sobie nadaje się na takie coś? W sumie ona uważała,iż jest elegancki,ale zawszę była do tyłu z modą kontynentalną dlatego miała co to dzisiaj małe obawy. Ubrana w czarną sukieneczkę sięgającą jej do kolan ze złotymi kwiecistymi wzorkami na jej końcach oraz falbankami przy dekolcie i ramionach oraz białej części sukienki,którą można było nieco zaliczyć do lolickiej mody oraz wysokimi butami na masywnym obcasie,by czasem nie upadła ani nic, niepewnie weszła do środka. Rozejrzała się i odetchnęła,gdyż jeszcze nie było tak wiele krajów więc mogła spokojnie usiąść gdzieś w kącie i się zaszyć. Skinęła głową wszystkim obecnym po czym usiadła przy jakimś najdalej stojącym stoliku.

8 Re: Sala główna on Pią Maj 09, 2014 7:42 pm

Gość


Gość
Przyszła... Ubrała elegancką czerwono-białą sukienkę, która pięknie pasowała pod jej flagę - po były gwiazdki i półksiężyce! Na nią nałożyła krótki płaszczyk koloru bordowego. Weszła cicho do sali i przyjrzała się uważnie każdemu. Biała maska zasłaniała jej twarz, ukrywając jej oczy. Nie wiedziała do kogo, by tu zagadać. Podeszła, by do Chin, ale stała obok niej Korea, która niezbyt za Turczynką przepada. Oj raz tylko ją zaatakowałam! Aynur spojrzała na pozostałych i nie wiedziała co robić. Mogłam ubrać strój z czasów osmańskich. Czemu nie pomyślałam o tym od razu?!

~~
(wybaczcie za tak krótki post ;-;)

9 Re: Sala główna on Pią Maj 09, 2014 9:05 pm

Gość


Gość
//Wbiję wam bo Niemka mi milczy//

Londyn nigdy nie przegapiłaby czegoś takiego. Wszystkie prawa, odpowiedzialności i inne tego typu pierdoły kazały jej przywlec się na pierwsze spotkanie. Choć nikomu się temu nie przyzna, to czuła się zagubiona brakiem ledwo zamykającej się teczki, wypełnionej zadrukowanym arkuszami. Wyłamywała sobie palce schodząc do pomieszczenia zguby... to jest sali głównej.
-Good morning.- i jej spojrzenie padło na siostrę. Co za ulga, że nie będzie tutaj sama.- Nie spóźniłam się?- spóźnienie byłoby początkiem sromotnej klęski, poniesionej przez Angielkę.
Wiernie za swą panią szła jej kotka, by w razie potrzeby ułatwić konwersacje przy użyciu swojej istoty.

10 Re: Sala główna on Pią Maj 09, 2014 11:58 pm

(Przepraszam, że ja też tak państwa najdę, jednak panna Turczynka tu przyszła, a ja sobie bez niej nie poradzę, więc tak przyszłam za nią...)

Delikatna biała suknia powiewała na wietrze. Nieco bufiaste rękawy ze zwiewnego materiału oplatały jasne ramiona. Dekolt był odsłonięty na kształt delikatnej ramki, ukazując porcelanową skórę. Nieco udrapowany materiał zakrywał niezbyt duże, młodzieńcze piersi, dodając im optycznie objętości. Zaś tuż pod nimi znajdowała się czerwona wstęga, która związywała suknię w pasie, zawiązana z tyłu w kokardę. Tuż pod nią materiał rozszerzał się tworząc delikatny, zwiewny dzwon, zakończony tuż pod kolanami. Delikatne, szczupłe nogi okryte były białymi rajstopami z motywem liści klonu, zaś stopu ukryte były w czerwonych bucikach na płaskim obcasie, z kokardką, która przywiązywała je do kostek dziewczęcia. W okół tego anielskiego obrazu rozpływała się złocista poświata rozpuszczonych, falistych blond włosów, ozdobionych czerwoną kokardą związaną na czole. Dziewczę miało swe zwyczajowe okulary, zaś na uszach delikatne klipsy w kształcie liści klonu, koloru szkarłatu. Lewy nadgarstek zdobił delikatny, karmazynowy łańcuszek, w którym mieściła się tarcza zegarka.
Dziewczę delikatnie, bezgłośnie weszło do sali i ujrzało wiele pięknych dam. Panienka poczuła się nieco przytłoczona wspaniałością miejsca i urodą ludzi. Czuła, jakby nie pasowała do tego miejsca... Nie potrafiła dostrzec tego, jak cudnie lśni, niczym złoto, rubiny i białe, niewinne wodne lilie. Zawsze będąc cieniem swej siostry nie dostrzegała własnego światła. Szafirowe oczy spoglądały teraz na urodziwych ludzi w okół, zaś jasne dłonie krzyżowały swe palce w nieco nerwowym geście zawstydzenia. Stała przy ścianie, tuż obok drzwi, nie wchodząc ani kroku dalej, onieśmielona otoczeniem i towarzystwem.

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

11 Re: Sala główna on Sob Maj 10, 2014 11:05 pm

Gość


Gość
Czuł się...Dziwnie. Nie miał w szafie, żadnego garnituru, więc został zmuszony do ubrania swojego brązowego munduru i oczywiście szalika. Jedyne co jako tako pasowało do eleganckiego przyjęcia to brązowe, skórzane buty.Wejdę, posiedzę chwilkę i wyjdę... pomyślał i wszedł do środka, rozglądając się. Nie zobaczył innych mężczyzn...Trochę go to speszyło, mimo to dzielnie spojrzał po kobietach. I wtedy zobaczył znajomą twarz.
- Aynur Su! - uśmiechnął się podchodząc do Turki. - Dawno cię nie widziałem, wyglądasz fantastycznie. Chociaż jeśli mam być szczery, ta sukienka by lepiej wyglądała bez ciał niebieskich... - odsunął jej jedno z krzeseł. - Usiądziesz?



Ostatnio zmieniony przez Ukraina dnia Czw Maj 15, 2014 4:00 pm, w całości zmieniany 1 raz

12 Re: Sala główna on Sro Maj 14, 2014 12:46 pm

Chiny


Admin
Rozejrzała się po sali. Gości zaczęło przybywać, co było dobrym znakiem. Źle - nie wszystkich dobrze kojarzyła. Cóż, trzeba będzie improwizować. Pierwszy jest wzrok padł na siostrę. W głowie zaraz pojawiły się myśli, że jak można ubrać się jak na jakąś paradę wojskową. Albo pogrzeb generała. Albo paradę wojskową z okazji pogrzebu generała! Jakby kusa czerwona sukienka była lepszym rozwiązaniem, co?
Nie mogę być jej niańką...
Cicho westchnęła i tylko na chwilę podeszła do siostry. Poklepała ją z lekkim uśmiechem na twarzy.
-Wiesz, że powinnaś ubrać sukienkę, aru? Ale i tak ślicznie wyglądasz moja mała siostrzyczko. -Ba, nie każe jej się przebrać. Ale za to ucałowała ją w czoło. Niech ma za ten mundur, ha! -Może coś zjesz? Przy barze jest bardzo dużo jedzenia, aru. -Wiadomo czym kusić Północ -Poznaj ludzi, może nawet są inni burczący tutaj jak Ty, aru... O spójrz! -Wypatrzyła w międzyczasie wzrokiem Islandię -Wydaje się, że też nie lubi takich zabaw jak Ty, aru. Dogadacie się.
Zaśmiała się jeszcze pod nosem i przeczesała włosy siostrzyczce. Jak ta będzie czegoś chciała, zawsze może podejść. Czyli jednak będzie niańką? A teraz niech się panna uczy życia z ludźmi. I cieszy, że Yan zaproponowała jej Islandię, a nie jakąś Turcję, Anglię czy AMERYKĘ której tutaj nie ma.
Skończywszy zabawę z siostrą tylko wzięła swoją pandę na rączki i pomaszerowała przed siebie szukając rozmówców. Turczynka była zajęta, co może było i dobre, bo ostatnio zbyt często tylko z nią przebywa, Skandynawia ją osobiście trochę przerażała tym jak bardzo ich nie zna (co nie zmienia faktu, że siostrę wysłała do Islandii) a Angielki z którymi i by chciała pogadać, były zajęte, to jej wzrok padł na tego małego złotowłosego aniołka. Wydawała się zagubiona, więc była idealnym wyzwaniem dla niej.
Zaraz podeszła do Kanady, mocno trzymając czarno-białego miśka. Delikatnie się skłoniła nowej osobie i posłała jej delikatny uśmiech.
-Witam, aru. Znamy się?


_________________


Zobacz profil autora

13 Re: Sala główna on Czw Maj 15, 2014 10:59 am

Gość


Gość
Chciała już podejść do Kanady, którą zauważyła, gdy nagle usłyszała znajomy głos. Odwróciła się i zobaczyła Ukraińca. Już chciała go przytulić, jak to zawsze się z nim witała, gdy nagle usłyszała komentarz o sukience... Zrobiła taką smutniastą minkę
- Ja przykleiłam gwiazdki i półksiężyce, bo ta sukienka taka pusta się mi wydawała - złożyła ręce za siebie i wyglądała jak taka mała słodka dziewczynka. Była mniejsza od Ukraińca, więc tym bardziej wyglądała ona słodko - Usiąść? No nie jestem pewna... Może znowu na mnie bez powodu z szabelką ruszysz - jeszcze głosik zmieniła na takie małe cierpiące dziecko - ciche i nieporadne. Uwaga! Ona nadal pamięta swoje czasy jak była Imperium Osmańskim.



"jakąś Turcję" Chińcia?! D8 No no foszek mam :<

14 Re: Sala główna on Pią Maj 16, 2014 2:34 am

Spojrzała na piękne, szkarłatne istnienie, które pojawiło się tuż obok niej. Niczym setki rubinów, sukienka napędzająca wyobraźnię i jednocześnie nie pozostawiająca jej wielkiego pola działania, odbijała światło nadając przepięknego blasku drobnemu, pięknemu ciału młodej kobiety o delikatnych, czekoladowych oczach. Dziewczę spojrzało w dół zarumienione i cofnęło się o krok.
- Przepraszam, jeśli zawadzam na pani drodze... Pani ostatnio bardzo pomogła mojej siostrze, gdy nie miała pieniędzy, prawda? Bardzo dziękuję... - nadal się lekko cofała, zawstydzona i nieco przerażona nową osobą. Przyglądała się pięknej młodej damie i jej uroczej towarzyszce o jasnej twarzy, a raczej czarno-białym futerku. O, może Kuma by mogła znaleźć sobie tu przyjaciółkę? Dziewczę delikatnie się uśmiechnęło.

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

15 Re: Sala główna on Pią Maj 16, 2014 3:03 am

Chiny


Admin
Zauwazyla reakcje rozmowczyni. Troszke jej nie zrozumiala... Podobala jej sie? Coz, Chiny wolala myslec, zseprzeciez jest ladna osoba, wiec zaczela sie delikatnie krecic na boczki, wdzieczac sie przy tym i lapiac za koniuszki sukienki, aby wydawala sie lekko rozlozona. Naprawde swiecila tymi wszystkimi ozdobami.
-Mowisz o Ameryce, aru...? -Jej wzrok powedrowal w kierunku reszty osob, jakby tam miala zaraz znalezc sie Ameryka -Wiesz, ja mam bardzo duzo pieniedzy... -Tak sie nie chwalac...
Przysunela blizej zwierzaczka, ktory teraz wpatrywal sie czarnymi slepiami w Kanade.
-Uroczy, prawda, aru? No, przywitaj sie ladnie.
Maly niedzwiadek najwyrazniej poslucha, wlascicielki, gdyz zaczal lapkami siegac w strone Kanady.
-Jestes tu sama, aru? Czy z siostra...? Oh, pomozesz mi kiedys, jak znasz ich wszystkich, aru! - O co Yan chodzilo? Na razie to tajemnica. -Wlasciwie to jak sie nazywasz, aru...? -Rozmawiaj z kims, nie znaj jego imienia - level Chiny.

(Wybaczcie bledy i takie tam... pisane z tabletu D: )


_________________


Zobacz profil autora

16 Re: Sala główna on Sob Maj 17, 2014 12:27 am

Gość


Gość
Pójście do najbliższego sklepu i zakupieniu paru kobiecych akcesoriów i ubrań przed ewakuacją do hotelu okazało się naprawdę dobrą inwestycją, skoro już kilka godzin później po przyjeździe miało się odbyć skromne przyjęcie. Włoszka musiała, w połowie drogi do swego celu, pogratulować sobie intuicji. Jeśli podświadome przewidywanie takowych zdarzeń było jedną z cech płci pięknej, było to bardzo przydatne. Dzięki Bogu wszystkie potrzebne rzeczy zakupiła w jednym sklepie, tak więc nie musiała zaprzątać sobie głowy lataniem po całym Rzymie w męskich portkach i najbardziej neutralnie płciowo bluzie, jaką tylko zdołała w panice znaleźć na dnie szafy, w której i tak był jeden wielki syf bałagan i bez jej wyrzucania wszystkiego w przestrzeń pokoju. Przynajmniej tyle dobrze. Teraz za to była ubrana w czarną, długą do podłogi suknie bez ramiączek, bez specjalnych wzorów czy udziwnień ale w dalszym ciągu elegancką, jak to wyszczególniono na zaproszeniu, idealnie uwydatniając jej talię. Fryzura nie była jakaś specjalnie wystrzałowa, po prostu lekko pofalowane włosy naturalnie opadały na ramiona. Opaskę w ostateczności postanowiła zostawić w pokoju, makijażu nie było, bo i takowych kosmetyków zabrakło. A buty również czarne, stylowe, okalające łydki cienkimi paskami na płaskim obcasie. W innym zabiłaby siebie i każdego w jej otoczeniu. Nie, żeby ktoś miał zamiar koło niej stać. A raczej ona koło kogoś.
Wchodząc do sali obrzuciła wzrokiem pomieszczenie, stwierdzając z rozbawieniem, że impreza póki co przypomina festiwal żywych trupów. Choć i tych trupów było póki co dość mało. Pewno się jeszcze rozkręci, choć ją osobiście jakoś mało to interesowało. Tak właściwie to przyszła tylko i wyłącznie po to, by zobaczyć Hiszpanię i swojego bra... kurde, tak właściwie, to siostrę. Tak. Siostrę. Dość trudno jest się przyzwyczaić do niektórych rzeczy. Cholera, chyba jeszcze ich nie ma. Kurna, orkiestrowo. A miała zamiar się z nich ponabijać. No i co ona ma niby robić przez cały ten czas?
Schrzaniony i tak już humor poprawił jej widok smakołyków z całego świata umieszczonych na każdym stoliku, do którego postanowiła natychmiast ruszyć. Och, cudownie, a więc jednak świat nie jest takim beznadziejnym kawałkiem wysuszonego schabu, jak to przez ostatnie wydarzenia możnaby pomyśleć. Oby tylko Anglia nie podchodziła do tego raju na ziemi z własnymi przyprawami, bo Giuseppina chyba by ją pochlastała skórką od chleba z dzikim sadyzmem w oczach. Co tam, że się jej boi. Nikt nie ma prawa psuć żarcia!

17 Re: Sala główna on Sob Maj 17, 2014 12:32 am

Spojrzała na gwieździstą damę, odzianą w szkarłat, która wydawała się kusić swymi ruchami i spojrzeniem. Czy naprawdę wolno było tak patrzeć na osoby, o których pełnoletności nie było się pewnym? Ta sukienka... Czy nie odsłaniała zbyt wiele? Gdyby nie wiedziała, kim była ta piękność, uznałaby ją niechybnie za luksusową kurtyzanę. Niespotykane piękno, przyciągające spojrzenie ubranie, wzrok, który sprawiał, że zapominało się o całym świecie. Kobieta przyćmiewała blask słońca, sprawiała, że można było zakochać się w nocy, nie chcąc, by kiedykolwiek się skończyła. Nagle tuż przed jej oczami pojawiły Cię piękne, delikatne oczy, okolone czernią. To piękne, tajemnicze stworzenie byłoby idealnym przyjacielem dla istnienia, które było dla niej jak młodsza siostra, gdy starsza była zbyt daleko. Piękno łączące jasność dnia i ciemność nocy wyglądałoby wspaniale u boku śnieżnobiałej piękności. Dziewczę podało dłoń pandzie, zaś po chwili poczuło ugryzienie w nogę.
- Zapomniałaś mnie wziąć z pokoju! - biała śmierć nadciągnęła niespodziewanie na swoich futerkowych nóżkach. - Zła Maggie! - niedźwiadek kopnął dziewczę w kostkę.
- Madeline, nie Maggie... Kumako, czemu nawet Ty mnie nie pamiętasz?
- Kumarie! - niedźwiedzica spojrzała na pandę i jej właścicielkę. - Nie podrywaj mi właścicielki! Jesteś za ładna i ona o mnie przez Ciebie zapomina! - białe, puchate piękno wtuliło się we właścicielkę pandy, ignorując własną.

(Przepraszam za chaos, ale po prostu musiałam wpuścić Kumcię..)

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

18 Re: Sala główna on Sob Maj 17, 2014 12:54 am

Chiny


Admin
Yan raczej nie spodobaloby sie sie przyrownanie do kurtyzanny, nawet luksusowej. Sama uwazala sie za boginie, kwiatuszek Azji, perelke w koronie swiata... a ze sukienke miala zbyt kusa to raczej tylko z wlasnej fanaberii. Bo bywaly dni, kiedy naprawde raczyla swoja uroda w iscie cesarskich ciuszkach, tylko ta kultura, ten wszechobecny u niej kicz sprawial, ze jednoczesnie czasem przesadzala. O, dzis dla przykladu przesadzila z dlugoscia sukienki. Sam kroj i ozdoby byly calkiem urodziwe, moze troszke nazbyt strojne, ale pasowaly do orientalnej urody osoby z Dalekiego Wschodu.
Nie wiedziala ile bedzie czekac na odpowiedz. Wlasciwie, gdyby to od niej zalezalo, to nie czekalaby ani chwili i ciagnela jeden ze swoich monologow. Jednak grzecznym trzeba bylo byc, zwlaszcza do obcych. Niestety mimo to i tak nie uzyskala odpowiedzi, bo w cala sprawe wlaczyl sie... drugi niezdzwiadek? Odruchowo cofnela sie o krok przyciskajac do piersi Alfredzika, ktoremu najwyrazniej spodobalo sie towarzystwo drugiego mu podobnego miskowatego, gdyz wesolo zaczal machac lapkami.
-J-Ja...
Szukala slow aby skomentowac cala sytuacje, jednak fakt istnienia gadajacego misia troche ja stopowal. Obejmowala mocno pande cichutko szepczac jej, ze 'mamusia jest obok'. Tylko tyle mogla wydusic z siebie w pierwszej chwili.
W drugiej chwili misiek zwrocil sie bezposrednio do niej. Ze podrywa? Ona? Przejchala jeszcze raz wzrokiem cala Kanade. No ladna byla, ba, nawet bardzo ladna, ale...
-Nie jest w moim stylu... - jasno, prosto i klarownie. -Dziekuje za komplement, aru.. -Wrocila do wczesniejszego usmiechania sie. Slowa, ze jest ladna naprawde byly mile... Nawet jak pochodzily od gadajacego misia -Sadze, ze Mad... - Zerknela na Kanade nie wiedzac czy dobrze zapamietala -...nie zostawila Cie specjalnie i nie zostawi, aru.


_________________


Zobacz profil autora

19 Re: Sala główna on Pon Maj 19, 2014 2:34 am

Dziwnie się czuła z myślą, że "nie jest w stylu" tej pięknej damy. Z jednej strony nie powinno jej to przecież obchodzić, nie była ona jej sympatią czy kimkolwiek w tym stylu, więc bycie lub nie bycie w jej stylu nie było niczym ważnym. Jednak ktoś tak śliczny na pewno miał dobry gust i wiedział, kto jest prawdziwie piękny. Bycie odrzuconym przez kogoś takiego brzmiało prawie jak bycie uznanym za kogoś, na kogo lepiej nie patrzeć. Zaś jeśli zostałoby się pochwalonym przez kogoś pokroju tej damy byłby to najwyższy zaszczyt. Dziewczę delikatnie podniosło z ziemi i przytuliło misia.
- Nie strasz pani... Przeproś panią i... pana... - niepewnie spojrzała na pandę, oceniając jej pyszczek. - Moglibyście się zaprzyjaźnić, wasze futerka wyglądają razem bardzo ślicznie - przyglądała się pięknej damie i jej pandzie. Jeśli ich zwierzątka się zaprzyjaźnią to im samym też powinno się to udać...

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

20 Re: Sala główna on Pon Maj 19, 2014 6:28 pm

Gość


Gość
Siostra była zbyt gwałtowna. Gadała tysiąc rzeczy na raz.... Co ona sobie myśli? Przecież wie, że powinna ubrać sukienkę, ale po jaką cholerę niby? Nie! Nie będzie żadnych sukienek! A po chwili padło magiczne słowo "jedzenie", a zaraz później kogoś jej wskazała i zniknęła. Prychnęła głośno i przeciągle i spojrzała za Chinką. Nie myśląc dłużej poszła tam gdzie jedzenie, ale z dala od innych. Niech się bujają, jej starczy jedzenie i trochę więcej jedzenia, wygodne krzesełko w jakimś przytulnym kąciku z dala od innych i... pełnia szczęścia prawie. Prawie, bo jeszcze by się Południe przydał(a)... Ale dobra, to ostatnie nie jest konieczne. Poszła sobie, nie zwracając uwagi na innych, w kierunku upodobanego stolika. Przy okazji wzięła jedzenia trochę... Dobra nie trochę, ale dużo a nawet bardzo dużo. Cały stolik cudownie zastawiony. Rozsiadła się i zaczęła swą upodobaną czynność - jedzenie!

21 Re: Sala główna on Wto Maj 20, 2014 11:54 pm

Gość


Gość
Siedziała w kącie pomieszczenia. Nie widziała ani Norwegii ani Dana czy też Szwecji. Chyba Finlandia jej jedynie rzuciła się w oczy,ale nie byłą tego pewna,a nie chciała nigdzie chodzić.bo już tak czuła się dość dziwnie w tym miejscu do tego tak całkiem sama... Naglę rodzina nie zrobiła wspaniałego wejścia Nordyków,a po prostu albo są albo nie,może sobie pójdzie? I tak nikogo tu nie zna i z wzajemnością. W sumie nie ma Norge więc przed wyjściem mogła,by się napić w końcu,bo przez siostrę nie może. Podeszła więc do baru i zamówiła jakiegoś niezbyt przesadnego drinka siadając przy okazji na krzesełku. Przyglądała się zwinnej pracy barmana, sama by chciała tak wywijać tym czymś... Ale pewnie jakby umiała takie coś,to zaraz dwa największe pijaki Nordyckie nie dały by jej spokoju. Z westchnieniem wzięła do ręki podanego jej drinka i zamoczyła w nim usta... Był nawet dobry.

22 Re: Sala główna on Sro Maj 21, 2014 11:20 am

Gość


Gość
Finka po zjedzeniu paru kanapek, wypiciu dwóch malutkich drinków, które dostała do stolika i stwierdzeniu, że Korea w konkursie na jak najszybsze zjedzenie czegokolwiek pewnie wygrała by z nieobecną Ameryką, dojrzała przy barze Isię. Więc z uśmiechem - wszak ma w końcu do kogo się odezwać prócz Hany! - ubrała swoje przeklęte buty szatana, wzięła psa pod pachę i do niej.
- Moimoi Elsi~ - przywitała się radośnie siadając obok i przy okazji zamawiając drinka. Trzy to przecież nie dużo, a mało moi mili! - Co tak sama siedzisz? Uśmiechnij się kochana, przecież zapowiada się bardzo miły wieczór~! - zwłaszcza, że jeszcze nie powiało Szwedzkim chłodem, ani nad głowami obecnych nie lata Norweski Troll. - Może nawet poznasz jakiegoś chłopaka co ci w głowie zawróci~? - uśmiechnęła się i napiła się właśnie podanego drinka. - Mmm, pyszne! Próbowałaś już go? - nie myślcie, że Milla to pijaczka. Trzeci drink był głównie z soków owocowych.

23 Re: Sala główna on Sro Maj 21, 2014 11:35 am

Gość


Gość
Kiedy dziewczyna powiedziała mu, że sama ozdobiła sukienkę, chłopak miał ochotę przywitać się ze ścianą. Twarzą. Mocno.
- Z-znaczy, jest bardzo ładna! Taka idealnie do ciebie pasująca! - powiedział szybko. - Teraz jak się przyjrzałem, to rzeczywiście wygląda pięknie. - uśmiechnął się. A gdy Turczynka zaczęła udawać małe skrzywdzone przez wujka który nie chce dać lizaka, dziecko nie wytrzymał i popatał ją po głowie.
- To już nie te czasy gdy biegałem z szabelką~ Więc jak, usiądziesz? A ja przyniosę nam jakiś napój co ty na to? - uśmiechnął się miło. - A powiedz mi po co ci ta maska tu? Bez niej wyglądasz lepiej!

24 Re: Sala główna on Sro Maj 21, 2014 5:11 pm

Gość


Gość
Ĺshild nie należała do miłośniczek jakichkolwiek imprez. Zarówno tych głośnych typu dyskoteki, jak i również takich o typowo poznawczo-kameralnym zabarwieniu. Nie przepadała po prostu za zbyt dużym towarzystwem, a oczywistym chyba było, że na wieczorek przyjdzie praktycznie cała elita, która do tej pory zdążyła się zadomowić w hotelu. Postanowiła nie być gorsza i również zaszczycić wszystkich swoją obecnością nawet jeśli to by miało się sprowadzać do wejścia i natychmiastowego opuszczenia sali. Po prostu wypadało zaznaczyć jakoś swoja obecność, nieprawdaż? No więc gdy już postanowiła się na to wybrać, pojawił się kolejny problem. Mianowicie jakiś galowy strój. Mile widziane, a właściwie pożądane zapewne były sukienki i suknie wieczorowe wszelakiej maści. Dużo koronek, falbanek, fałdowanego materiału, bufiastych rękawków, a do tego w ramach swoistego dopełnienia tyle biżuterii, że aż głowa boli. Norweżka będąc osobą sceptycznie podchodzącą, czasami wręcz z wrogością, do wszystkich tego typu rzeczy nie miała wielu ubrań nadających się na taką okazję.
Ostatecznie po dość długich poszukiwaniach pośród ubrań wszelkiego rodzaju udało jej się znaleźć coś, co powinno się nadać. Wybór padł na sięgającą do ziemi suknię o barwie nieba typowego dla lata. Składała się tak jakby z dwóch części połączonych ze sobą, długiej spódnicy i gorsetu - ku niezadowoleniu Ĺshild, która w przeciwieństwie do większości dziewcząt nie miała za bardzo czym się z przodu pochwalić. Opadającej do samej podłogi części poskąpiono dodatków, z kolei część od pasa w górę została dość mocno obsypana srebrnym brokatem, układającym się w kształt śnieżynek. Dziewczyna wahała się, czy nie założyć jakichś dodatków... Ostatecznie wybór padł na wręcz idealnie dopasowaną kolię, mającej z przodu ułożony z radośnie błyszczących się diamencików sporych rozmiarów płatek śniegu. Tak samo wykonany, identyczny wręcz wzorek, jednak w nieco mniejszych rozmiarach, bo w formie spinki wpięła sobie we włosy. Nie miała ochoty bawić się w wymyślne fryzury. Na koniec na lewy nadgarstek niechętnie włożyła srebrną bransoletkę. Bardziej wyglądała jak łańcuszek, nie miała żadnych ozdób. A buty? Cóż, jej wybór padł na zwyczajne białe sandałki z lekkim obcasem, ozdobione z przodu tego samego koloru kokardką. No, teraz to można iść. Chyba.
Wystrojona jak nigdy weszła do sali w której miało się całe spotkanie odbywać. Dość sporo ludzi... Z krewnych dostrzegła jedynie własną siostrę. No i Finkę, która tak formalnie nie powinna się do rodziny zaliczać, ale o to mniejsza. Wiele innych nacji kojarzyła jedynie z suchych interesów, więc na razie postanowiła nie wcinać się w żadne towarzystwo. Wzrokiem wypatrzyła sobie wolną przestrzeń pod ścianą do której zaraz podeszła. Naprawdę nie lubiła takich spotkań. Postoi sobie, przecież małe prawdopodobieństwo, że ktoś ją w ogóle zauważy. Opierając się o ścianę starała nie patrzeć bezpośrednio na nikogo. Już wyjątkowym wyczynem było dla niej przyjście tutaj, a co dopiero mówić o bliższej integracji... Jak na razie - mowy nie ma. No chyba, że ktoś sam, z własnej woli podejdzie...

25 Re: Sala główna on Sro Maj 21, 2014 5:47 pm

Gość


Gość
Czyli jednak jej się nie przewidziało co do Finlandii. Widząc,iż ta zamawia drinka sama zamówiła drugiego.- Witaj Finlandio - Odparła cicho,ale też i na tyle głośno,by Finka ją usłyszała. Zerknęła za siebie,a nie widząc Szwedki lekko się zdziwiła,ale pozostawiła to bez komentarza. - Nie lubię takich imprez, właśnie miałam się zbierać,bo to nie dla mnie... Każdy tu się zna mniej lub więcej,a ja jedynie znam z widzenia bądź konferencji czy innych spotkań. Sięgnęła po drinka jakiego jej podano i zaczęła pić,a słysząc słowa dziewczyny zaczęła kaszleć zaś na jej twarzy powoli pojawiły się wypieki i nie, nie z powodu kaszlu. -Nie żartuj sobie, kto tu niby jest ciekawy? -Od niechcenia odwróciła się i rozejrzała. Jak na razie był jeden facet, był wysoki,a z twarzy wyglądał na sympatycznego. Zarumieniła się bardziej widząc go po czym natychmiast odwróciła w stronę baru -J-jak mówiłam nikogo tu nie ma. -Odparła po czym wróciła do drinka,by po skończeniu go zerknąć na blondynkę. -Nie, jeszcze nie piłam i nie wiem czy powinnam z tego co zauważyłam Norge już jest, nie chce,by robiła mi tu dramę,że jestem za młoda.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 5]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

 » Inne » 

 » Sala główna

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach