You are not connected. Please login or register

Jezioro otoczone zielenią

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Jezioro otoczone zielenią on Czw Cze 05, 2014 10:17 pm

Gość


Gość
Jezioro znajdujące się nieopodal hotelu.
Wodę ze wszystkich stron otaczają tereny zielone. Drzewa, miękka trawa, cisza i spokój - Wspaniałe miejsce do odpoczęcia i porozmawiania ze znajomymi.

2 Re: Jezioro otoczone zielenią on Czw Cze 05, 2014 10:29 pm

Chiny


Admin
Jezioro, świeża natura. Czy może być coś przyjemniejszego? Tylko piękna pogoda do tego. Na tyle piękna, że można się w owym jeziorze wykąpać. Co prawda Chinka wolałaby uprawiać inny sport, wszak cała jej miłość była ulokowana w jeździe konnej, jednak stajni jeszcze nie znalazła. Zostaje jeziorko.
Niestety pojawił się mały problem. W tej postaci Chinka nie miała niczego w czym by się mogła wykąpać (nikt nie wie jaki cud sprawił, że kupując TONĘ ubrań Yan zapomniała o stroju kąpielowym...). Jednak jest Azjatką, prawda? Nie będzie się przejmować czymś takim jak brak stroju. Ściągnęła przewiewną sukienkę i bieliznę, rozpuściła długie ciemne włosy i można się kąpać! Ubrania przypilnuje panda. Bo Alfreda też zabrała, niech sobie posiedzi, odpoczywa pod drzewkiem wylegując się na ubraniu właścicielki.


_________________


Zobacz profil autora

3 Re: Jezioro otoczone zielenią on Czw Cze 05, 2014 10:43 pm

Gość


Gość
Austriaczka wybrała się nad jezioro.
Tam mogła usiąść i posłuchać prawdziwej muzyki. Śpiewania ptaków przesiadujących na drzewach. Dźwięku ocierających się o siebie liści. Mogła też ujrzeć piękną, zieloną trawę poddającą się ruchu wiatru. Zawsze w takich miejscach mogła się uspokoić i pomyśleć nad nowymi utworami. Uwielbiała to miejsce.
Ubrała się w krótką, fioletową sukienkę. Dość przewiewną, ponieważ było ciepło.
Gdy była wystarczająco blisko wody ujrzała pandę pilnującą ubrań a w jeziorze... Chiny kąpiącą się .. nago
C-Co to ma znaczyć?! - Powiedziała głośniej.
Bardzo ją to zdziwiło. Dlaczego nie założyła chociaż stroju kąpielowego?! - Mówiła w duchu nie wiedząc, że Chiny takowego stroju nie miała.

4 Re: Jezioro otoczone zielenią on Czw Cze 05, 2014 10:58 pm

Chiny


Admin
Ciepła, przyjemna woda... Pływanie nago przywodziło Chince na myśl dawne czasy, jak właściwie to była jedyna możliwość wykąpania się jakkolwiek. Nie, oni w Azji nie stronili od mycia się jak średniowieczna Europa. Mieli jeziorka i nagie kąpiele.
Usłyszała czyiś głos. Natychmiast stanęła na twardych kamieniach w wodzie i zakrywając piersi rękami spojrzała w stronę brzegu.
Okey, panda żyła. I najwyraźniej nawet się nie obudziła na dźwięk obcego głosu. Gorszą sprawą była dziewczyna, która przybyła, a której Yan ani trochę nie kojarzyła.
-Chcesz to dołącz! Woda jest cudowna...!


_________________


Zobacz profil autora

5 Re: Jezioro otoczone zielenią on Czw Cze 05, 2014 11:17 pm

Gość


Gość
Speszona i skrępowana kobieta stała w bezruchu z twarzą jak burak.
- N-nie.. p-podziękuję... - Ledwo wykrztusiła.
Patrzyła cały czas na dziewczynę. Nie mogła się jej nadziwić. Nie wstydzić się ... w takim momencie.
Po chwili jednak uspokoiła się, przybrała swoją codzienną obojętną minę, jednak na twarzy nadal miała wstydliwego rumieńca. Poszła usiąść na trawie, jednak w takim miejscu, by nie widzieć nieznanej jej osoby. Spróbowała wsłuchać się w śpiew ptaków. Jednak na marne.
Myśl o tym, że tamta dziewczyna tam jest wyprowadzała ją kompletnie z równowagi? Miała się z nią wykąpać? W życiu. Przecież... nie wzięła ze sobą swojego stroju, a nago nigdy by się nie zgodziła. Znowu jej twarz spaliła się ze wstydu. Przykryła ją rękoma. Nie chciała, aby ktoś ją widział.

6 Re: Jezioro otoczone zielenią on Czw Cze 05, 2014 11:25 pm

Chiny


Admin
Zachowanie obcej nawet ją nie zdziwiło. Zaśmiała się tylko, gdyż panienka przypomniała jej siostrę - Japonię. Obie wstydliwe.
A ona? Uważała, że ma piękne ciało, nie widziała też żadnych powodów, aby je zakrywać. Swoboda i wolność, jak za dawnych czasów!
Nie chciała jednak zostawiać obcej panienki samej sobie. Bo miałaby tak siedzieć, samotna? Wyszła z wody, wytarła się malutkim ręczniczkiem, który wcześniej ze sobą przyniosła, ubrała bieliznę (była zbyt mokra, aby sukienkę założyć jeszcze) i podeszła do osóbki, co ją nakryła.
-Żałuj, że nie chcesz spróbować.. Woda jest cudowna!
Jak gdyby nigdy nic siadła sobie koło panienki. Przynajmniej jest ubrana... względnie ubrana, bo w bieliźnie.
Wzięła mokre włoski w ręce i zaczęła je układać na mokro. Obca panienka przynajmniej ma niesamowitą możliwość ujrzenia Chinki w rozpuszczonych włosach. Długich, ciemnych, aż żal że nie nosi ich tak na co dzień.


_________________


Zobacz profil autora

7 Re: Jezioro otoczone zielenią on Pią Cze 06, 2014 8:58 am

Gość


Gość
Austria odkryła twarz i położyła ręce na kolanach. Próbowała się opanować, i jak na razie się udało.
Gdy zobaczyła, że azjatycka panienka obok niej usiadła w duchu lekko się zdziwiła, ale nic nie mówiła.
Nawet gdyby chciała, to za nic do tej wody by nie weszła. Już wystarczy, że wcześniej sobie za bardzo "pobalowała" i znalazła się tutaj. Ponad to była wstydliwa i nie chciała, aby ktoś zobaczył ją bez ubrań. Po prostu nie mogła.
Słyszała słowa Chinki na temat wody, ale i tak jej to nie zachęciło.
Przypomniała sobie, że miała przy sobie flet poprzeczny. Zawsze miała go przy sobie. Gdy była na świeżym powietrzu grała na nim, wymyślając nowe utwory. Wzięła go w ręce i zaczęła swój "koncert'.
Z instrumentu wydobywały się piękne, finezyjne dźwięki podobne do śpiewu ptaków.
Zapomniała kompletnie o świecie zewnętrznym. Nawet o tym, że dziewczyna w bieliźnie cały czas siedzi obok niej. Grała długi czas z zamkniętymi oczami przenosząc się do świata nut, kluczy wiolinowych.

8 Re: Jezioro otoczone zielenią on Wto Cze 10, 2014 7:49 pm

Gość


Gość
Był upalny dzień, do czego ani Johann, ani tym bardziej Janne, dla której funkcjonowanie w świecie było pewnego rodzaju nowością (zwłaszcza jeśli chodzi o reakcje ciała na bodźce) nie byli przyzwyczajeni. Jasne, że zawsze zdarzały się fale upałów, ale pod wpływem bardziej normalnych warunków atmosferycznych, dosyć szybko szły w zapomnienie. Z resztą, podobno pamięć klimatyczna człowieka wynosi około trzech lat, chyba że wyjątkowym zjawiskom towarzyszą inne okoliczności życiowe, choćby ślub czy jakaś wojna. I gdyby nad tym pod tym względem pomyśleć, trzeba by się było z tą teorią zgodzić. No ale, nie o tym mowa.

Ponieważ był strasznie upalny i duszny dzień, Janne nie potrafiła wysiedzieć w hotelu, zatem założyła zielony strój kąpielowy, który uprzednio kupiła w sklepiku przy basenie, zwiewną, białą sukienkę i udała się nad pobliskie jeziorko. Gdzieś w oddali inne kobiety poszly w jej ślady, co dodało jej pewności siebie. Rozłożyła w cieniu ręcznik, rozejrzała się, czy nikogo nie ma i wstydząc się przed samą sobą ściągnęła sukienkę. Zdecydowanie nie przywykła jeszcze do swojego ciała.

9 Re: Jezioro otoczone zielenią on Sro Cze 11, 2014 5:32 pm

Chiny


Admin
Zdziwiła się brakiem odpowiedzi z jej strony. Nie chciała jednak odpuścić i pozostała przy drugiej panience. Odezwałaby się, jednak jej plany zostały zaprzepaszczone, gdyż obca jej osoba zaczęła grać. Nie mając więc nic więcej do zrobienia usiadła wygodniej i wsłuchała się w melodie.
Niestety była osobą niecierpliwą. Nie potrafiła długo siedzieć i słuchać samej melodii, więc delikatnie tknęła obcą panienkę w ramię zwracając tym samym na siebie uwagę.


_________________


Zobacz profil autora

10 Re: Jezioro otoczone zielenią on Sro Cze 11, 2014 5:53 pm

Gość


Gość
Ĺshild nie znosiła upałów. Z resztą, patrząc czysto teoretycznie, na jej pochodzenie – nie była zbyt przyzwyczajona. Maksimum wytrzymałości stanowiły dla niej temperatury do trzydziestu stopni, wyższe raczej mało kiedy się w jej rodzinnych stronach zdarzały. A tutaj proszę, niezbyt miła niespodzianka. Do tego jak na złość nie wiał żaden, chociaż lekki, wiaterek. Ślady wilgoci we wdychanym powietrzu raczej też były znikome, jeśli w ogóle występowały. Duchota, susza, pustynia… Ale zaraz… Przecież w pobliżu takiego hotelu musi być coś w rodzaju jeziora, stawu. Jakiś zbiornik wodny na pewno się znajdzie. Jeszcze jakby ryby w nim były to panna Bondevik znalazłaby sobie zajęcie na długie popołudnia, nawet takie upalne. Bo któż nie lubi siedzieć z wędką nad jeziorem? Zawsze można wziąć ze sobą kapelusz chroniący przed słońcem i już, można siedzieć godzinami, słuchać jak trawa rośnie – czyli po prostu rozkoszować się świętym, nienaruszanym przez nic spokojem. Wprawdzie tutaj nie mogła na brak takowego narzekać, nikt się nie naprzykrzał, nie występowały żadne osobniki nazbyt rozwydrzone i zwracające na siebie uwagę. Ogółem miła atmosfera, pozwalająca Norweżce na samotną egzystencję, którą tak sobie umiłowała.
Na takową pogodę pokusiła się o zmianę stroju. Białe, płaskie sandałki oraz tego samego koloru zwiewna sukienka na ramiączka sięgająca do kolan, dodatkowo ozdobiona u dołu całym paskiem niebieskich śnieżynek. Trzeba było pokazać co się lubi, nieprawdaż? W takim oto stroju wybrała się na poszukiwania idealnego miejsca na łonie natury z widokiem na wodę. Do odwiedzenia miejscowego basenu raczej jej nie ciągnęło. Znalazła szybciej niż się tego spodziewała. Urocze jeziorko w miłej dla oka okolicy. Tylko… w chwili obecnej nie mogła liczyć na przesiadywanie tutaj w pojedynkę, wypatrzyła trzy inne kobiety. Cóż, nie znaczyło to, że do którejś będzie miała zamiar się dosiąść. Z drugiej strony… Co to szkodzi? Kroki skierowała ku pannie, która wybrała cień i jak widać nie kwapiła się do ruszania z miejsca. A skoro wolała być sama, nie podeszła do pozostałej dwójki to może… Brania dusza? Zawsze warto się przekonać.
Usiadła na trawie, niedaleko niej.
- Można? – wolała się upewnić. Nigdy nie miała w zwyczaju narzucania innym swojego towarzystwa.

11 Re: Jezioro otoczone zielenią on Sro Cze 11, 2014 9:08 pm

Gość


Gość
W pierwszej chwili chciała chwycić za sukienkę, ręcznik albo cokolwiek innego, aby zakryć półnagie ciało, ale głos tej dziewczyny był tak spokojny, że było to ledwie drgnięcie. I uczucie wstydu, zmieszania oraz płonących policzków, które na szczęście pozostały blade. Gdy do Janne dotarły skierowane do niej słowa, przyjrzała się przybyszce i musiała stwierdzić, że była naprawdę piękna, a najbardziej interesujące były jej ciemne, niebieskie oczy, tak różne od oczu Saksonii.
- Jasne, siadaj - wskazała miejsce obok siebie, przesuwając się trochę na dużym ręczniku. W sumie, mógłby on być małym kocem, gdyby nie materiał.

12 Re: Jezioro otoczone zielenią on Czw Cze 12, 2014 5:45 pm

Gość


Gość
Nieco zdziwiona spojrzała na dziewczynę. Spodziewała się raczej nagłego ataku paniki. Ale co tutaj się wstydzić własnego ciała… Jeszcze jakby swoją obecnością zaszczycił ją jakiś młodzieniec to taka reakcja byłaby zrozumiała. W końcu to płeć przeciwna, tak się utarło i w ogóle. Ale z racji tej, że Ĺshild zaliczała się do rodzaju żeńskiego, wszelakie skrępowanie można było sobie odpuścić. Przecież ciało ma takie samo. No… z przodu Norweżka raczej ma mniej, ale to już szczegół. Nie przyglądała się zbyt długo nowej towarzyszce. Podobnie jak panna Bondevik chyba niezbyt się wyróżniała spośród reszty przebywających tutaj panien. Smukła sylwetka, blond włosy z grzywką, miejscami chyba nawet nieco krzywo podciętą oraz niebieskimi oczami. Te ostatnie z kolei były znacznie jaśniejsze niż zwierciadła duszy Ĺshild. Zupełnie inny odcień.
Zmieszała się, gdy ta zaproponowała jej miejsce obok siebie, na ręczniku. Nie była do końca pewna czy powinna tak na „dzień dobry” siadać obok praktycznie obcej osoby, którą widzi po raz pierwszy. Ale jednocześnie nie chciała wyjść na jakąś dziwaczkę, więc podniosła się z pozycji siedzącej, podeszła bliżej i usiadła obok blondynki, zachowując jednocześnie jak największą odległość od niej. No, oczywiście taką, na jaką pozwalała długość i szerokość ręcznika.
- Dziękuję – wymamrotała. Głos zawsze miała spokojny i opanowany. Czyli adekwatny do wszystkich sytuacji. Krzykiem czy podniesionym tonem nigdy nigdzie się nic nie zdziała. Tak samo teraz. A podziękować musiała. Tak… odruchowo po prostu. Zwyczajnie nie spodziewała się tego rodzaju serdeczności.

13 Re: Jezioro otoczone zielenią on Czw Cze 12, 2014 5:58 pm

Gość


Gość
- Strasznie dzisiaj gorąco - powiedziała, spoglądając znacząco na niebo prześwitujące między liśćmi nad nimi. Czuła jakąś taką... potrzebę, a może obowiązek podjęcia rozmowy. No cóż, może przez tyle wiekow wpajane dobre wychowanie jakoś zaowocowało, a może po prostu chciała poznać tę dziewczynę. Nigdy albo prawie nigdy nie robiła niczego wbrew sobie i swoim zasadom, niezależnie od ceny, jaką musiała za to zapłacić.



Ostatnio zmieniony przez Saksonia dnia Wto Cze 17, 2014 8:38 pm, w całości zmieniany 1 raz

14 Re: Jezioro otoczone zielenią on Wto Cze 17, 2014 7:17 pm

Gość


Gość
Grała tak, dopóki Azjatka jej nie przeszkodziła. Natychmiast przerwała i spojrzała na dziewczynę z podenerwowaniem. Nie jest kulturalnie przerywać komuś jego twórczości, a przynajmniej tak uczyli ją w domu. Nawet jeśli była niecierpliwa, to mogła się powstrzymać przed tym czynem.
Co tu dużo gadać. Usiadła na trawie i schowała flet.
Ukryła w sobie swoje poirytowanie i z poważnym tonem dopiero teraz odpowiedziała Chince: - Niestety, ale nie mam zamiaru się kąpać. Nie zabrałam ze sobą stroju. -  Próbowała jakoś się bronić. Poprawiła lekko podwiniętą sukienkę. Jak ona materiału z takimi tendencjami nie lubiła.

15 Re: Jezioro otoczone zielenią on Wto Cze 17, 2014 8:23 pm

Gość


Gość
Spojrzała na siedzącą obok dziewczynę. A zaraz, dla zasady, również skierowała wzrok ku górze. Złote promienie słońca i delikatny błękit nieba przebijały się pomiędzy liśćmi i gałęziami, tworząc dość ciekawy i miły dla oka obrazek. Takie radosne lato. Za gorące, prawda, ale pomimo wszystko radosne.
- Owszem, gorąco.
Nie miała od siebie nic do dodania. Nie należała do osób rozmownych, co chyba można było doskonale wywnioskować na samym początku. Wolała swoje przemyślenia, uwagi i wszelkie tego typu wypowiedzi zachować dla siebie. Nie czuła potrzeby dzielenia się nimi ze światem, nawet z pojedynczymi osobami. Tak, dokładnie, rodzina też nie wchodziła tutaj w grę. Bo po co? Jakby kogokolwiek obchodziło to co ona ma do powiedzenia, przekazania. A Norweżka miała porządne wątpliwości i uprzedzenia co do zdolności umiejętnego słuchania większości znajdujących się tutaj nacji. Nic tylko wrzask, jeden wielki kocioł i tyle. Nie i koniec. Nie będzie się pchać na przód całego szeregu bo ma coś do powiedzenia. Jeśli od tego nie zależy czyjeś życie – można przemilczeć.
Ale teraz, mimo wszystko, ciekawa była tożsamości swojej rozmówczyni. Okazała to jedynie sporadycznym zerkaniem na blondynkę kątem oka, gdyż swój wzrok nadal kierowała ku górze, ku koronom drzew.

16 Re: Jezioro otoczone zielenią on Wto Cze 17, 2014 8:35 pm

Gość


Gość
Chciała coś jeszcze powiedzieć, miała nawet kilka pomysłów (na przykład to, że ta noc będzie idealna do obserwowania roju meteorów), ale druga jej część, ta bardziej wychowana, podpowiadała, że przybyszka chyba nie ma ochoty na rozmowę. I ona przeważyła. Z resztą, Saksonii wcale nie przeszkadzało milczenie, zwłaszcza w tak przyjemnej scenerii, jak obecna. Przymknęła oczy i nadstawiła twarz do delikatnego wietrzyku, który się podniósł znad jeziora. To była miła odmiana.

17 Re: Jezioro otoczone zielenią on Czw Sie 07, 2014 3:13 am

Coś tam Hongie się usłyszało, że niedaleko hotelu jest jakieś tam jeziorko. Czemu nie skorzystać? Chiny jej gdzieś zwiała, więc nawet pomęczyć kogo nie miała (rymy jak z maszyny, kochani).
Wolnym krokiem szła w stronę ów zbiornika z wodą. Jacyś ludzie (kraje? regiony?) znaleźli tam miejsce, więc HK musi się chamsko wepchnąć. Miała na ramieniu torbę z flagą Chin, troszkę zedytowaną w fotoszopie™. Na niej powiewała jasna sukienka w błękitne niczym niebo kwiaty.
O, Chińcia tam sobie siedzi.
O, CHIŃCIA TAM SIEDZI.
O, CHIŃCIA.
CHIŃCIA.
A przy niej jakieś istoty... a nie, HK te istoty zna. Poza pewną blondynką, ją się zajmie później. Cycki do przodu, głowa do góry, nie gib się, stawiaj prosto nogi. Tylko się nie przewróć, Hong Kong, jak to zrobisz, to cię zatłukę. Jakieś wrażenie trzeba utworzyć, prawda? Jak tak Leona się wyprostuje to wygląda całkiem seksownie. Hehe.
- Ni hao, Chińciu. - podeszła i spojrzała na nią, wzrok poleciał na inne tutaj osoby zgromadzone - Dzień dobry. - no to wpadłaś HK.
Położyła torbę i wyjęła z niej ręcznik który rozłożyła na trawie. Stanęła na nim, i odsłoniła swoje małe, azjatyckie stópki. Jednym ruchem zdjęła sukienkę pokazując swe ciało w ok 85%. Na jej tułowiu znajdował się jednoczęściowy, bordowy strój kąpielowy (z ogromną dziurą na brzuszku i pleckach). Xiao uwielbia ten kolor.
Chwyciła chustkę wplątaną w jej włosy i lekko pociągnęła. Oto cud świata - Hongie bez chusteczki w włosach~ Delikatnie położyła ją na kocu i wbiegła do jeziora. Skoczyła "na główkę" robiąc przy tym donośny odgłos wody.



((Post pisany szybko, nie mam czasu sprawdzać, zrobię to później.))


_________________
Zobacz profil autora

18 Re: Jezioro otoczone zielenią on Czw Sie 07, 2014 7:21 pm

Gość


Gość
- Guten Tag. - Przywitała się z kolejną osobą.
Przybliżyła kolana do siebie i zaczęła podziwiać ten urodziwy krajobraz. Wszystko było takie piękne. Te drzewa, kwiatki. No po prostu raj. Najchętniej by się stąd nie ruszała i została tutaj na zawsze.
Dopiero po dłuższej chwili zauważyła, że Azjatka zrzuciła swą sukienkę, pod którą był strój kąpielowy. Nie zdziwiła się. A wręcz przeciwnie - westchnęła tylko i pogodziła się ze swoim losem. Austriaczka była jej przeciwieństwem - nie odważyłaby się wejść do wody w nieważne jakim kostiumie, a przynajmniej teraz. Może gdyby była sama to by to zrobiła. Nie wiadomo.
Obleciała wzrokiem Azjatkę. Była dość niska i chuda. Niby wiedziała to już wcześniej, jednak nie miała okazji by przyjrzeć się tak jej ciału. Widać styl życia skośnookich* bardzo różni się od europejskiego. Nawet bardzo, gdyż Anneliese nie mogła pojąć jak to wszystko działa.
Szybko odwróciła głowę wlepiając wzrok w materiał. Jeszcze Hong by coś zobaczyła i pierwsza bomba gwarantowana.
Gdy Azjatka skoczyła do wody uważnie śledziła wzrokiem sylwetkę widoczną w jeziorze. Nie miała w sumie niczego ciekawszego do roboty.

// * Użyłam skośnookich bo nie chciałam by ciągle się słowo powtarzało D: //

19 Re: Jezioro otoczone zielenią on Sro Kwi 15, 2015 11:53 pm

Chiny


Admin
(Podobno mam tutaj odpisać :'o)

Wszyscy tak pięknie ubrani, a jedyna Chińcia w bieliźnie? Trudno. Od tego jest jezioro, coby cieszyć się wolnością. Zresztą Yan należała do tej grupy osób, które ciało mają ładne. Zgrabne. Ładne to ono nie jest za bardzo... niestety ma dużo blizn, które zawdzięcza swojej umiłowanej siostrze której-imienia-nie-wymienimy. Dodatkowo nie miała przed kim się wstydzić. O była nowa osóbka, fakt, ale.. czy to ważne? Jak Chiny już kogoś poznała to raczej szybko się z nim zaprzyjaźniała... nawet jeśli ta druga osoba niekonieczne tego chciała, ekhem.
No i pojawiła się jeszcze gdzieś Hongie. Tak, przy niej to można i nago latać. Znaczy nie, że przy dziecku tak można, że to wcale nie jest dziwne, ale.. eh.. Po prostu opatrzmy to napisem 'AZJA - NIE PRÓBUJ TEGO ZROZUMIEĆ!'
-Ni hao Hongie!
Na rozbieranie się młodszej z rodu tylko wzruszyła ramionami, zdając się bardziej zainteresowaną nową towarzyszką. W sumie w jej głowie tylko chodziły myśli gdzie Leona kupiła strój, jednak zaraz je odpędziła stwierdzając, że jej by nie pasował.
-Naprawdę sądzę, że powinnaś spróbować, aru.. -Tak, i to już było skierowane do Austrii.


_________________


Zobacz profil autora

20 Re: Jezioro otoczone zielenią Today at 10:59 am

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach