You are not connected. Please login or register

I pamiętaj, to miejsce nazywa się Mohrdor, i tam musisz go znyszczyć.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Imię:Annah

Nazwisko: Sewell

Państwo/miasto/rejon/whatever: Nowa Zelandia (New Zealand, Aotearoa, Kraj Długiej, Białej Chmury)

Wiek: 18

Opis wyglądu: Ładne to to. Właściwie można nawet uznać, że urocze. Chociaż istnieje spore grono osób, które notorycznie mylą jej płeć. Niska i drobna dziewczyna o lekko opalonej cerze. Jest dość szczupła, chociaż trudno ją nazwać chudą. Ot, taka w sam raz. Buzię ma drobną, okrągłą i o delikatnych, dziecięcych wręcz, rysach. Oczy, o intensywnie zielonym kolorze, są duże i otoczone gęstymi, ciemnymi rzęsami. Tuż nad patrzałkami można zauważyć rzecz spotykaną tylko u Brytoli i ich kolonii, czyli brwi rozrośnięte na pół czoła. Włosy ma jasnobrązowe, lekko kręcone, opadające na ramiona. Dodatkowo, Zelka posiada po bokach głowy loczki, przypominające baranie rogi, które to, czy tego chce, czy nie, stanowią jej strefę erogenną.
Jeśli o sposób ubierania chodzi, Annah nie wyróżnia się pod tym względem jakoś bardzo. Wydaje się lubić ciemne barwy. Zdarza jej się również paradować w mundurze nowozelandzkiej orkiestry wojskowej, w kolorze czerwonym. Czasami też, z powodów kompletnie niezrozumiałych, lubi się przebrać za owcę. Często również chodzi bez butów.

Opis charakteru: Jaka jest Zelka? Z pewnością jest osóbką wesołą i miłą, chociaż nie należy do takich, z którymi łatwo się zaprzyjaźnić. W stosunku do nieznanych sobie osób jest raczej powściągliwa i pokojowo nastawiona. Z pewnością nie rzuci się na kogoś i nie zacznie go tulać po dwóch spotkaniach. Z resztą, jako osoba z natury spokojna i tak przeważnie tego nie robi. Co więcej, często sprawia wrażenie, że nie mówi wszystkiego, co chce powiedzieć, więc ostatecznie nikt nie ma stuprocentowej pewności co tak właściwie Zelka o nim myśli. Na pytania również nie odpowiada wprost, a jedynie stwierdza "a jak sądzisz" lub coś podobnego. Wnerwiające, ale prawdziwe. Innymi słowy, Zelka szczerością nie grzeszy. Zwykle stara się mówić rzeczy, które na bank nikogo nie urażą, bo nie chce sobie narobić wrogów. Ale ostatecznie i tak różnie z tym wychodzi, bo jak każdy, ma nagłe porywy, kiedy z kolei zaczyna mówić rzeczy, które lepiej byłoby zachować dla siebie.
Łatwo jej wleźć na głowę i zmanipulować. Wynika to głównie z jej starań by ze wszystkimi mieć jak najlepsze stosunki. No, bo skoro ktoś ją o coś prosi, czemu miałaby tego nie zrobić? Z tym, że często te "prośby" nie są prośbami, a zwykłym rozstawianiem po kątach. Jednak tego już Zelka wydaje się nie dostrzegać. Albo może nie chce dostrzegać. W końcu lepiej jest twierdzić, ze wszystko jest w jak najlepszym porządku, nie? Proszenie innych o pomoc przychodzi mu z wielką trudnością i musi być już naprawdę źle, żeby się przełamała.
Kolejną dość dziwną jej cechą jest fakt, że ona chyba nigdy się nie denerwuje. Nie wdaje się w żadne kłótnie, czy pyskówki. Nic. Dla wielu osób jest to strasznie denerwujące, a Zelka uważa, że to całkowicie normalne. Sprawia wrażenie, jakby wszystkie obelgi spływały po niej jak woda po kaczce. Najwyraźniej nauczyła się nie okazywać, kiedy go coś boli i nie wyładowuje tego w żaden sposób.
Posiada stanowczo za duże poczucie bezpieczeństwa. Zwykle uważa, że nic jej nie będzie i w ogóle wszystko będzie dobrze, a potem nagle wychodzi, że wpakowała się w niezłe tarapaty. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę jej tendencję do zjawiania się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. No cóż, Zelka tak już ma. Lubi szlajać się po dziwnych miejscach, a potem wraca cała podrapana, ubłocona i jeszcze dowiadujesz się, że spieprzyła się z jakiejś małej górki, bo nie uważała jak lezie. Z resztą, ona w ogóle ma tendencję do bujania w obłokach i nie myślenia o konsekwencjach swoich poczynań. Można powiedzieć, że żyje raczej chwilą, twierdząc, że tym co będzie pomartwi się później.

Relacje:

Australia - Osoba bardzo Zelce bliska. Dosłownie i w przenośni, bo... to też najbliższy sąsiad Zelki. Tworzą razem swoisty paradoks. Są jednocześnie najlepszymi przyjaciółmi, jak i najgorszymi wrogami. Bo jeśli chodzi o turystów czy o sport... w tym miejscu nie dojdą do porozumienia. Ponadto, to właśnie Australia jest prawdopodobnie jedyna osobą, która jest w stanie w widoczny sposób wnerwić Zelkę.

Inne wyspy Oceanii - Bliższa i dalsza rodzina. Wszelakie siostry, bracia, kuzyni i inne siódme wody po kisielu... Relacje mają raczej pokojowe, bo też nigdy się jakoś między sobą nie lali.

Holandia - Jako pierwsza przypłynęła na ziemie Zelki, poza tym, jako pierwsza zaznaczyła państwo na mapach i nadała mu nazwę po swojej prowincji... Mama...? .-.

Anglia - W sumie, to jest taka bardziej "mama". Czy raczej kolonizatorka, która nasprowadzała marginesu społecznego na wyspy. Przez lata z ich relacjami było różnie... bardzo różnie, ale obecnie są raczej pokojowe, choć mimo to Annah woli podchodzić do Alice ostrożnie.


Zainteresowania: Najbardziej oczywistą oczywistością będzie stwierdzenie, że Annah lubi zwierzątka. Zwłaszcza owieczki. Nie, nie w ten sposób. Poza tym do jej głównych zainteresowań należą rugby (lepiej nie znajdować się w pobliżu pilota, gdy w telewizji nadają mecz) i fantastyka rodzaju wszelakiego oraz tumblr.

Inne:
- Statystycznie na jednego Nowozelandczyka przypada aż dziesięć owiec. Z tego powodu utrwaliło się stwierdzenie, jakoby owca była symbolem NZ. A tak naprawdę symbolem tego kraju jest nielot kiwi.
- Nowa Zelandia jest największym producentem wełny na świecie.
- Nazwa tego kraju w języku maoryskim oznacza Kraj Długiej Białej Chmury.
- W Nowej Zelandii istnieje mikronacja Whangamomona, gdzie kiedyś w wyborach prezydenckich zwyciężył... kozioł.
- Języka maoryskiego łatwiej się nauczyć, niż angielskiego. Głownie ze względu na fakt zmniejszonego alfabetu (tylko 13 liter).
- Nazwa "Nowa Zelandia" pochodzi od holenderskiej prowincji Zeeland. Chociaż na początku archipelag nazwano "Staaten Landt" (Ziemia Stanów), na cześć Stanów Generalnych. Natomiast nazwa "Nieuw Zeeland" pojawiła się 23 lata później (rok 1665) na holenderskich mapach.
- Nowozelandczycy mają dość dziwne nawyki żywieniowe. Przykładowo - jadają spaghetti z puszki na toście. Takie śniadanie.
- W Nowej Zelandii oposy są prawdziwą plagą. Często można napotkać zwłoki tych zwierząt na podmiejskich drogach. A Nowozelandczycy prędzej pochwalą, niż zbesztają za przejechanie takiego stwora.

Moja komoda żywi się osami



Ostatnio zmieniony przez Nowa Zelandia. dnia Czw Cze 02, 2016 6:45 pm, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora
Napisz pod kartą 'moja komoda żywi się osami' by nie było że regulaminu nie przeczytałaś (albo jestem ślepa i mi gdzieś umknęło)
akcepcik, miło się kartę czytało
awatarek sobie znajdz
aha i napisz mi jaki kolorek chcesz

Zobacz profil autora
Dopisałam komodę.

Kolorek chciałabym #394d00 (Taki, o.)

Avatar... najpierw będę go musiała narysować. *patrzy na stertę innych rzeczy* taaa.... Możliwe, że chwilę to potrwa.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach